• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
    • gregg84
      13.08.2017 12:09
      "Nasze badania wykazują, że Całun Turyński nie może być żadną pracą plastyczną. Przecież to zupełnie nieprawdopodobne, by jakiś artysta namalował postać na płótnie akurat za pomocą surowicy krwi człowieka, który był poddany torturom. Nie potrafię sobie wyobrazić, że setki lat temu ktoś utworzył fałszywy wizerunek za pomocą surowicy udręczonego człowieka tylko po to, by ktoś inny kilka wieków później mógł za pomocą metody naukowej studiować sobie różnicę między surowicą zdrowego człowieka a surowicą wykazującą jakąś patologię."

      Powyższy argument jest chybiony jeśli idzie o uprawdopodobnienie wniosku, iż Całun Turyński z całą pewnością nie jest pracą plastyczną. Bo choć rzeczywiście trudno sobie wyobrazić, aby artysta używał krwi człowieka po silnych urazach W CELU uniknięcia wykrycia fałszerstwa w późniejszych wiekach, to całkiem niewykluczone, że używał takiej krwi W CELU symbolicznego nawiązania do postaci Jezusa, tak jak opisują ją ewangelie.
      Wierzący w autentyczność Całunu nie potrafią zrozumieć jednej podstawowej rzeczy: jeśli odłożyć na bok ich ideologiczne odchylenie w kierunku chrześcijaństwa, to pozostaje cała masa znanych i jeszcze nieznanych wyjaśnień powstania Całunu, które na dziś dzień są same może i mało prawdopodobne (już choćby ze względu na nasze obecne braki metodologiczne czy szczątkowe źródła historyczne), ale i tak pozostają całe rzędy wielkości przed hipotezą, jakoby ślad zostawił zmartwychwstający człowiek.
      • Gość
        14.08.2017 14:19
        1) Religia to nie ideologia. Nawet islam nie jest ideologią, choć występują w nim ideologiczne zapędy. Tylko ktoś, kto się zupełnie wyprał z religijności i tkwi po uszy w ideologii, może nie zauważać tak podstawowej różnicy znaczeń obu słów. 2) Oba "CELE" są tak samo... prawdopodobne - czyli tylko umysł zainfekowany ideologią mógłby uznać je za możliwe ludzkie motywy i nie zauważyć przy tym absudru.
        • gregg84
          14.08.2017 18:06
          1. Jeśli za ideologię uznać złożony system przekonań przyjmowanych a priori (a lepszej definicji nie widzę), to każda religia spełnia to kryterium, łącznie z islamem i chrześcijaństwem.
          2. W rzeczy samej: nie widzę nic absurdalnego w możliwości, iż artysta użył krwi człowieka zamęczonego po to, aby w ten sposób nawiązać do ewangelicznego Jezusa. Nic nie wiemy o kontekście powstania tego artefaktu. Może fałszerstwo wcale nie było zamysłem twórcy? Może chciał tylko stworzyć imitację - tak jak krzyże na ołtarzach imitują ewangeliczny krzyż Jezusa? Może to jedynie potomni uznali Całun za tkaninę okrywającą ciało Jezusa po śmierci? A może jednak chodziło o fałszerstwo w pobożnym celu (w przekonaniu twórcy)? Możliwości jest wiele - a każda bardziej prawdopodobna od zmartwychwstania kogokolwiek.
          doceń 0
    • Gość
      13.08.2017 20:54
      Łk 1627 Tamten rzekł: "Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca! 28 Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki". 29 Lecz Abraham odparł: "Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!" 30 "Nie, ojcze Abrahamie - odrzekł tamten - lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą". 31 Odpowiedział mu: "Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą".
    • gut
      15.08.2017 15:01
      Dobrze wiedzieć o nowych doniesieniach naukowych tej Bardzo Ciekawej Sprawie! ;-) Dzięki! ;->
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Wybrane dla Ciebie

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół