Nowy numer 16/2018 Archiwum

Rozważania GN

« » Kwiecień 2018
N P W Ś C P S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12

Środa 18 kwietnia 2018

Czytania »

ks. Antoni Bartoszek

"A ja go wskrzeszę… w dniu ostatecznym"

Jezus powiedział do ludu:
«Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. Powiedziałem wam jednak: Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie. Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę, ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał.

Jest wolą Tego, który Mnie posłał, abym nic nie stracił z tego wszystkiego, co Mi dał, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym. To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym».


Był rok 1993. Jako młody ksiądz odprawiałem Mszę św. o zdrowie dla nieprzytomnego 17-letniego Sebastiana, który kilka dni wcześniej uległ wypadkowi motocyklowemu. Pamiętam moment Komunii św., do której przystępowali najbliżsi Sebastiana: zapłakani, ale z wielką wiarą. W czasie trwania procesji komunijnej organista śpiewał: „Jam jest chleb życia. Kto do mnie przychodzi, nie będzie łaknął”; i dalej – przejmujące słowa refrenu: „A Ja go wskrzeszę… a ja go wskrzeszę… a ja go wskrzeszę… w dniu ostatecznym”. Sebastian parę dni później zmarł. Od tamtego czasu pieśń kojarzy mi się z tym chłopakiem. Głęboko wierzę, że obietnica Jezusa zawarta w jej słowach spełni się wobec Sebastiana i wszystkich otwierających się na łaski Pana, który jest zmartwychwstaniem i życiem.

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Nowy komentarz Renata 25.04.2018 09:39
Niezalogowany użytkownik Znałam Sebastiana, był kolegą z podwórka mojego męża. Kilka tygodni wcześniej składał nam życzenia po uroczystości ślubnej. Słuchając Ewangelii w tym dniu ucieszyłam się, ale i niedowierzałam, że po tylu latach usłyszałam o Sebastianie
w nawiązaniu do obietnicy wskrzeszenia. Łzy same cisną się do oczu, łzy smutku, łzy radości, łzy szczęścia z Miłości naszego Milosiernego Pana......... Dziękuję i Chwała Panu...
Plusów: 0 edward 18.04.2018 13:38
Niezalogowany użytkownik Nie ma innego wyjścia, ponieważ nikt nie ma wiedzy na temat tego skąd wziął się świat materialny. Wszyscy mogą tylko wierzyć. Jedni wierzą że to Bóg, o którym mówi Biblia (chrześcijanie), a inni że świat materialny powstał samoistnie z niczego (materialiści) przez ludzi głupich nazywani "ateistami".
Plusów: 1 ondre 18.04.2018 11:47
Niezalogowany użytkownik Chyba każdy z nas tutaj wierzy!
Plusów: 1 edward 18.04.2018 10:32
Niezalogowany użytkownik "«Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. " Człowiek, który wierzy w Boga i rozumie Naukę Chrystusa, czyli wie jak ta Nauka wygląda w realizacji, doskonale rozumie te słowa i zgadza się z nimi.

wszystkie komentarze >

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama