• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Fides et ratio - wśród chmur

    Agata Puścikowska

    dodane 02.11.2011 20:24

    Internauci radośnie poszaleli. Przekrzykują się, kto uratował załogę Boeinga 767. Czy kapitan Wrona (na Facebooku ma już dziesiątki tysięcy fanów), czy też... Jan Paweł II.

    Dość zabawne te dyskusje. Jedni wychwalają kapitana Wronę, stwierdzając dość słusznie, że trzeba latać jak orzeł, a lądować jak Wrona właśnie. Inni mają już nieco dość tej wronomanii. I dodają, że przecież i reszta załogi robiła wszystko co w ich mocy, żeby uratować pasażerów (i samych siebie). Do tych ostatnich, mocno przytomnie i skromnie, zalicza się zapewne i pilot - bohater, który na konferencji prasowej mówił po prostu o dobrze wykonanych obowiązkach i precyzyjnie wypełnionych procedurach.

    Ale od kiedy okazało się, że redemptorysta będący na pokładzie samolotu, wiózł relikwie Jana Pawła II, to dopiero się zaczęło... Bo oto jedni modlitewnie i wylewnie dziękują Janowi Pawłowi i wszystkim świętym, drudzy natomiast obśmiewają pierwszych i pukają się w wirtualne czoło.

    Jak było naprawdę? Kto uratował 231 pasażerów wczoraj, w Uroczystość Wszystkich Świętych Pańskich? A tego, dowiemy się dopiero po tamtej stronie. Ale ja, gdybym akurat miała w najbliższym czasie latać samolotem, najchętniej poleciałabym z kapitanem Wroną. Do tego, z pewnością modliłabym się do Jana Pawła II. Fides et ratio, również pod chmurami, na szczęście się nie wykluczają.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • smutna refleksja
      04.11.2011 06:43
      Gdy wskazałem cytat z tekstu, będący emanacją pogaństwa, Wasz cenzor wyciął mój komentarz.
    • moja opinia
      04.11.2011 06:44
      Ja modlę się do Boga, ale tutaj ... "z pewnością modliłabym się do Jana Pawła II".
    • mart
      04.11.2011 13:24
      Pani chciała powiedziec "przez Jana Pawła II", lub "za wstawiennictem JPII". Katolicy proszę Pani modlą się tylko do Boga !
    • gut
      04.11.2011 14:17

      Ale ja, gdybym akurat miała w najbliższym czasie latać samolotem, najchętniej poleciałabym z kapitanem Wroną. Do tego, z pewnością modliłabym się do Jana Pawła II. Fides et ratio, również pod chmurami, na szczęście się nie wykluczają. To się nazywa kompleksowe, harmoniczne(!) ujęcie sprawy :-) pięknie Pani Redaktor.   

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół