• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Egipt: Wojsko nie strzelało do Koptów

    PAP

    dodane 02.11.2011 20:56

    Egipskie wojsko nie użyło ostrej amunicji, by rozpędzić Koptów, którzy na początku października protestowali przeciwko atakowi na jeden z kościołów. W zamieszkach zginęło 28 osób - wynika z raportu wspieranej przez rząd komisji ds. wyjaśnienia zajść.

    Członek komisji zaznaczył w środę, że w celu ustalenia wszystkich faktów konieczne jest przeprowadzenie niezależnego śledztwa.

    "Większość świadków twierdzi, że wojsko nie strzelało z ostrej amunicji" - powiedział Hafiz Abu Seda, czyli wysoko postawiony członek Krajowej Rady ds. Praw Człowieka, która powołała komisję.

    Z jej raportu wynika, że próbując rozpędzić tłum, żołnierze używali amunicji ćwiczebnej. Większość świadków oskarżyła nieznanych napastników o strzelanie do protestujących.

    "Na Moście 6 października świadkowie widzieli na ciężarówce kogoś, kto miał broń i wymierzał ją w ofiary" - powiedział Abu Seda.

    Dodał, że 12 osób zginęło, gdy w tłum wjechały pojazdy opancerzone.

    Niektóre instytucje państwowe nie współpracowały z komisją, w związku z czym konieczne jest niezależne śledztwo - podkreślił Abu Seda. "Siły zbrojne nie współpracowały w wystarczający sposób, nie przedstawiły nam nazwisk oraz informacji o ofiarach" - wyjaśnił.

    Z powodu braku szczegółów raport krytykowany jest przez niektórych działaczy praw człowieka. "Powinni byli poinformować, jaki rodzaj kul znaleziono w ciałach ofiar, co wskazywałoby, jakiej użyto broni" - powiedział szef Arabskiej Sieci Informacji o Prawach Człowieka, Gemal Eid. Dodał, że nie ufa Krajowej Radzie ds. Praw Człowieka. "Niełatwo jest zapomnieć historię Rady jako obrońcy rządu" - powiedział.

    Chrześcijanie, którzy stanowią ok. 10 proc. 80-milionowej ludności Egiptu, oskarżali muzułmańskich radykałów o zdemolowanie kościoła w prowincji Asuan. 9 października Koptowie wyszli na ulice Kairu, żądając dymisji gubernatora Asuanu, który ich zdaniem nie zadbał o ochronę świątyni.

    Były to największe i najtragiczniejsze w skutkach zamieszki w Egipcie od czasu obalenia prezydenta Hosniego Mubaraka w lutym tego roku.

    Również w środę Najwyższa Rada Wojskowa ogłosiła na Facebooku ułaskawienie 334 cywilów skazanych przez sądy wojskowe po wybuchu powstania, w wyniku którego obalony został Mubarak. Nie podano jednak, kto i kiedy zostanie ułaskawiony. Sądy wojskowe od stycznia skazały co najmniej 12 tys. ludzi.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Antoni
      03.11.2011 15:31
      U nas też nie wiadomo, kto strzelał do górników pod kopalnią "Wujek" w 1981 roku.
      Najgorszy jest terroryzm państwowy.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół