Nowy numer 17/2018 Archiwum

Klich: W boeingu były dwie awarie

Na pokładzie Boeinga 767, który we wtorek awaryjnie lądował w Warszawie doszło do dwóch awarii - uważa przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich.

Pierwsza to awaria instalacji hydraulicznej, wypuszczającej podwozie. Druga to awaria systemu awaryjnego. Jak zauważył Klich, podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, a na tym typie maszyny prawdopodobnie nie zdarzyły się nigdy.

Według Komisji, działanie pilotów było perfekcyjne, a samolot odniósł minimalne w takiej sytuacji uszkodzenia i prawdopodobnie po naprawie będzie mógł być eksploatowany. Do pomyślnego zakończenia tej historii przyczyniła się też dobra pogoda. Zdaniem Klicha, gdyby samolot skręcił lub się przechylił, to uszkodzenia i skutki wypadku mogłyby być dużo poważniejsze.

« 1 »

Zobacz także

  • adam
    02.11.2011 13:14
    znowu odezwał się "fachowiec" od siedmiu boleści niech wreszcie się zamknie i przestanie opowiadać bajki ,co kto chce usłyszeć to może zgłosić się do starego pierdoły.
    doceń 0
  • pettersolberg
    02.11.2011 13:54
    Także zdaniem mojej Mamy, gdyby samolot skręcił lub się przechylił, to uszkodzenia i skutki wypadku mogłyby być dużo poważniejsze.
    doceń 1
  • palkos
    02.11.2011 14:03
    przecierz kazdy wie,ze gdyby samolot sie przechylil to skutki mogly byc DUZO powazniejsze.do tego ne trzeba specjalistow!Chwala Panu,ze stalo sie jak sie stalo.
    doceń 0
  • Jarek
    03.11.2011 10:14
    Ten cynik nie ma prawa dalej zasiadać na swoim urzędzie. Jego miejsce jest wśród tych którym odmawia godności. Tam może się da radę odnaleźć i powrócić do człowieczeństwa.
    Jak ktoś zwoła publiczną listę o odwołanie tego gościa ze stanowiska podpisuje sie natychmiast.
    doceń 0

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama