• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Klich: W boeingu były dwie awarie

    jdud, TVP

    dodane 02.11.2011 12:29

    Na pokładzie Boeinga 767, który we wtorek awaryjnie lądował w Warszawie doszło do dwóch awarii - uważa przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich.

    Pierwsza to awaria instalacji hydraulicznej, wypuszczającej podwozie. Druga to awaria systemu awaryjnego. Jak zauważył Klich, podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, a na tym typie maszyny prawdopodobnie nie zdarzyły się nigdy.

    Według Komisji, działanie pilotów było perfekcyjne, a samolot odniósł minimalne w takiej sytuacji uszkodzenia i prawdopodobnie po naprawie będzie mógł być eksploatowany. Do pomyślnego zakończenia tej historii przyczyniła się też dobra pogoda. Zdaniem Klicha, gdyby samolot skręcił lub się przechylił, to uszkodzenia i skutki wypadku mogłyby być dużo poważniejsze.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • adam
      02.11.2011 13:14
      znowu odezwał się "fachowiec" od siedmiu boleści niech wreszcie się zamknie i przestanie opowiadać bajki ,co kto chce usłyszeć to może zgłosić się do starego pierdoły.
    • pettersolberg
      02.11.2011 13:54
      Także zdaniem mojej Mamy, gdyby samolot skręcił lub się przechylił, to uszkodzenia i skutki wypadku mogłyby być dużo poważniejsze.
    • palkos
      02.11.2011 14:03
      przecierz kazdy wie,ze gdyby samolot sie przechylil to skutki mogly byc DUZO powazniejsze.do tego ne trzeba specjalistow!Chwala Panu,ze stalo sie jak sie stalo.
    • Jarek
      03.11.2011 10:14
      Ten cynik nie ma prawa dalej zasiadać na swoim urzędzie. Jego miejsce jest wśród tych którym odmawia godności. Tam może się da radę odnaleźć i powrócić do człowieczeństwa.
      Jak ktoś zwoła publiczną listę o odwołanie tego gościa ze stanowiska podpisuje sie natychmiast.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół