• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Katowice, miłość i tęsknota

    ks. Jerzy Szymik

    |

    GN 44/2011

    dodane 03.11.2011 00:15

    Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie, Dwie tylko: p o e z j a i d o b r o ć... i więcej nic... C. K. Norwi

    kocham cię brudne miasto przez które przejeżdżam

    tuż przed nadejściem zmroku kiedy kolor cegły

    płonie mocniej – to słońce tak go uszlachetnia

    zanurza w pomarańczach – to wtedy płyniemy

    zamknięci w autobusie przez gorzkie ulice

    i wyławiamy wzrokiem nieważne detale:

    głowy wieńczące okna maleńkie wieżyczki

    kamienic których strzegą już tylko umarli

     

    schowane między bloki odpadki historii

    ruiny przycupnięte wśród nowych osiedli

    o jakbym chciał was na dnie kieszeni uchronić

    przemycić was pod kurtką przenieść w czas odległy

    wy już nie ożyjecie ale niech nie mówią

    że to wszystko na marne – bo przecież ktoś patrzy

    ktoś dla waszej wierności ma niezmierną czułość

    ktoś widzi jak płoniecie – i płonie wraz z wami

     

    To wiersz „Katowice” Szymona Babuchowskiego, pochodzący z tomu „Rozkład jazdy” (Biblioteka Toposu, Sopot 2011), jak i wszystkie utwory cytowane niżej. O wielkim mieście mało kto tak dzisiaj pisze. Miasto jako źródło niezabliźnionych ran, jako inferno, jako lokomotywa modernizacji, klubowy świat modnych mieszczan, z pogardą (mniej lub bardziej ukrytą) wymierzoną w „wieśniaków” (starsi, gorzej wykształceni, z mniejszych ośrodków) – to owszem, tak się pisze. Ale żeby z taką dawką czułości i nieśmiałego zachwytu? A przy tym z nieubłaganym realizmem, prowadzącym, a jakże, do smutku, ale jednak tak pełnego współczucia, że z tej wierności powstaje jakaś nadzieja.

     

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół