• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • No i zrobiła się awantura

    Tomasz Rożek

    dodane 01.11.2011 10:44

    Na początku września, oburzony tym co zobaczyłem w warszawskim salonie Empik, napisałem w Gościu komentarz pt. „Aborcja akurat dla dzieci”.

    Na półce z „literatura popularnonaukowa dla dzieci”, zobaczyłem mocno wyeksponowaną „Dużą książkę o aborcji”. Po dwóch interwencjach u obsługi księgarni, dopiero następnego dnia okazało się, że książka została przeniesiona z działu dziecięcego na dział młodzieżowy. Pytana o sprawę pani rzecznik Emipku powiedziała że księgarnia nie weryfikuje ocen wydawcy i umieszcza książki zgodnie z jego zaleceniem. Strach się bać. Dobrze że jeszcze nikt nie wpadł na pomysł wydawania Kamasutry dla przedszkolaków. W Empiku bogato ilustrowana pozycja pewnie znalazła by się na półce obok kolorowanki o Czerwonym Kapturku.

    Po moim komentarzu Empik przez kolejne tygodnie zasypały tysiące listów. Księgarnia zdecydowała się przenieść książkę o aborcji (dla dzieci) z półki młodzieżowej na półkę z literaturą dla osób dorosłych. I zaczęła się chryja. Janusz Palikot zwołał konferencję prasową na której stwierdził, że sprawdzi czy naciski na Empik były legalne. Z kolei Wanda Nowicka, proaborcyjna działaczka i kandydatka na marszałka Sejmu powiedziała, że książka powinna być jedną z lektur w szkole podstawowej i że zwróci się w tej sprawie do Ministerstwa Edukacji.

    Ciekawe to wszystko. Partia, która na sztandarach ma wypisane hasła o wolności, wolnym rynku i oddzieleniu ideologii od państwa, chce zbadać czy legalne jest wyrażanie opinii przez oburzonych rodziców. Bo w Polsce Palikota i Nowickiej oburzonym można być tylko na wiszący w Sejmie krzyż. Oburzenie na książkę o aborcji dla dzieci jest już nielegalne. Tak samo jak nielegalne jest to, że prywatna firma jaką jest Empik decyduje o sposobie dystrybucji towarów. Wiadomo, wolny rynek, wolnym rynkiem, ale książki o aborcji, a za chwilę może eutanazji, pornografii i przewodniki po narkotykach świata (z płytą CD z instrukcją jak zrobić sobie jakiś samemu w kuchni) powinny być pewnie ustawione przy samych kasach. Ustawowo. I w końcu kwestia ideologii. Rozumiem, że religia w szkole, na którą można chodzić, ale nie trzeba jest cofnięciem do średniowiecza i zaprzeczeniem idei państwa świeckiego. Postępowe jest za to – niezależnie co myślą o tym rodzice – uczenie w podstawówce o tym, że aborcja to w zasadzie nic złego, że to tak trochę jak gdyby połknąć aspirynę. Cóż powiedzieć? Nic, tylko działać. Np. pisząc listy do Empiku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • zygdoll
      02.11.2011 15:26
      @edward; to jest protest przeciwko kłamstwu zawartemu w tej książce. Dzieci trzeba chronić przed kłamstwem a pokazywać im prawdę!
    • Adam
      02.11.2011 21:18
      W Polsce ,i nie tylko,prawo stosuje sie wybiórczo.Jesli jest po myśli i interesie klasy panującej,to można znieważać symbole religijne,poniżać ludzi ,dyskryminować za przekonanoa , propagować wymienione zachowaniu a także zabijać.
      Jeśli występuje się przeciwko propagowaniu i stosowania zła ,nienawiści demoralizacji,zabójstwa nienarodzonych dzieci, to jest już przestępstwo.Retoryka postawiona na głowie.
      Czy jest to Państzo Prawa?
    • Andreas
      03.11.2011 09:20
      @PRAWO III Rzesz tez była państwem prawa, a prawa Niemcy przestrzegali wówczas jak miało kto. Czy jeżeli w Polsce przegłosuje się ustawę podobną do ustaw Norymberskich z państwa Hitlera, tez będziemy musieli się temu podporządkować?
    • Adam
      04.11.2011 21:32
      @ Prawo
      Przedstawiłem swoją, i jak sądzę wielu innych ludzi ,opinię o stanowieniu i realizacji prawa.Zdanie jest jakie jest i go nie zmieniam.
      Prawo jest dla Człowieka , a nie człowiek dla Prawa
      Nie jest też tak, ze maksyma-Twarde prawo,ale prawo,jest stosowana u nas.Sądzę, że wszyscy zdają sobie z tego sprawę.
      Co do klasy panującej,jest wiele określeń ją charakteryzujących.Między innymi GRUPA TRZYMAJĄCA WŁADZĘ,którą zajmował się niezawisły sąd, a więc ma umocowanie w naszym postępowaniu prawnym.
      Przegląd postępowań prawnych, zarówno karnych, jak i cywilnych,wskazuje, że prawo nie broni, ani pojedyńczego człowieka,ani społeczeństwo przed zbrodniami,dyskryminacją za poglądy,poniżaniem ,ochroną życia na wszystkich jego etapach, pomimo zagwarantowania tych praw w Konstytucji.
      Co do dochodzenia swych praw konstytucyjnych przed niezawisłymi sądami, to jest droga przez mękę ,wymagająca dużo pieniędzy,czasu,wysiłku,wyrzeczeń, bez gwarancji sprawiedliwości.
      Co do bezczeszczenia symboli religijnych,propagowania nienawiści i pogardy wobec katolików,podżegania do popełniania zbrodni,to w analogiczny sposób rozwijał się faszyzm w latach 30-tych ub.wieku w Niemczech.Miejmy nadzieję że społeczeństwo polskie do tego nie dopuści.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół