• facebook
  • twitter
  • Newsletter
  • rss
  • Uratuj Asię Bibi

    Przemysław Kucharczak

    dodane 25.10.2011 14:46

    Czy uda się na świecie zebrać milion podpisów w obronie życia Asii Bibi, czekającej w Pakistanie na egzekucję za wierność Chrystusowi?

    Podpisać petycję można na anglojęzycznej stronie: http://www.callformercy.com. Na polskiej stronie http://www.gpch.pl/index.php/akcje/48-akcje-wsparcia/575-pomoz-uwolnic-asie-bibi można też znaleźć instrukcję w języku polskim, która może ułatwić złożenie tego podpisu.

    Na razie do miliona podpisów w obronie Asii Bibi sporo brakuje, bo podpisały się 332 tysiące ludzi, w tym ponad 150 tys. Pakistańczyków, 130 tys. Amerykanów i 8 tys. mieszkańców Federacji Rosyjskiej. Po niedawnym tekście „Gościa Niedzielnego” Polska przesunęła się pod względem liczby zebranych podpisów z ósmego na czwarte miejsce na świecie. Nadal jest to jednak bardzo niewiele, jak na 38 milionowy kraj, w dodatku katolicki: zaledwie 4984 podpisów.

    „Nie zrobił tego dla was Mahomet”

    Asia Bibi jest pierwszą osobą w historii Pakistanu, skazaną na śmierć za swoje poglądy religijne. Ta chrześcijanka i matka pięciorga dzieci ma zostać powieszona za dwa zdania, wypowiedziane do swoich koleżanek: „Jezus Chrystus umarł za moje grzechy i za grzech świata. Nie zrobił tego dla was Mahomet”. Powiedziała to, ponieważ koleżanki natarczywie przekonywały ją do przyjęcia islamu. Natychmiast po wypowiedzeniu tych słów Asia Bibi została pobita wraz z trzema swoimi córkami. A później trafiła przed sąd i została skazana na śmierć przez powieszenie „za bluźnierstwo przeciw Mahometowi”.

    Choć podobno żyjemy w czasach postępu, sytuacja chrześcijan, którzy od prawie dwóch tysięcy lat żyją w północnej Afryce oraz na Bliskim i Środkowym Wschodzie, jest dziś najgorsza w całej historii. Chrześcijanie tysiącami stamtąd uciekają, zwłaszcza z Iraku i Egiptu. Po „arabskiej wiośnie” są dziś o wiele częściej niż dotąd mordowani, bici i gwałceni. Policja nie przyjmuje od chrześcijan zawiadomień o popełnieniu przestępstwa, a jeśli przyjmie, to w rzeczywistości nie ściga sprawców. Nieraz do prześladowań włącza się państwo. W tej chwili na świecie na egzekucję przez powieszenie za wierność Chrystusowi czekają co najmniej dwie osoby: zielonoświątkowy pastor Youcef Nadarkhani w Iranie i właśnie Asia Bibi w Pakistanie. Oboje dostali ofertę ocalenia życia, jeśli przejdą na islam i oboje tę ofertę odrzucili. Oboje jeszcze żyją prawdopodobnie tylko dlatego, że ktoś na świecie się nimi zainteresował. Odgłosy oburzenia ze świata są na tyle rzadkie i niemrawe, że obojgu nadal grozi stracenie. Mogą też zostać do końca życia w więzieniu, czekając na wykonanie wyroku przez wiele lat. Na pastora Youcef czeka w domu żona i dwóch małych synków, a na Asię Bibi mąż i pięcioro dzieci.

    W celi bez okna

    Asia jest uwięziona od czerwca 2009 roku. W jednej z wiadomości z więzienia informowała, że siedzi w pozbawionej okna celi, węższej, niż jej rozprostowane ramiona. Dodała, że myśli tam przede wszystkich o swych dzieciach. „One są moją nadzieją” – powiedziała.

    Organizacja Głos Prześladowanych Chrześcijan chce zebrać milion podpisów w obronie Asii Bibi. Chodzi o wywarcie nacisku na władze Pakistanu, żeby została wypuszczona z więzienia, oraz żeby władze zapewniły całej jej rodzinie bezpieczeństwo. – Bo jeśli tylko ją uwolnią, islamiści ich wymordują – mówi pastor Maciej Wilkosz z Głosu Prześladowanych Chrześcijan. Podobny przypadek zdarzył się w zeszłym roku, gdy pakistański sąd uwolnił od zarzutu bluźnierstwa dwóch innych chrześcijan, braci Rashida i Sajda Emmanuelów. Biegli grafolodzy uznali, że to nie oni napisali rzekomo bluźnierczą broszurkę. Islamski fanatyk i tak jednak zastrzelił obu braci przed budynkiem sądu. Islamiści zastrzelili też dwóch polityków, którzy odważyli się zabrać głos w obronie Asii Bibi: gubernatora Salmana Tassera i ministra Shahbaza Battiego, jedynego chrześcijanina w rządzie Pakistanu. Prawdopodobnie rodzina musiałaby wyjechać z Pakistanu. W tej chwili najważniejsze jest jednak, żeby ocalić chrześcijance życie.

    Więcej informacji dot. Asi Bibi TUTAJ

    «« | « | 1 | » | »»

    Wybrane dla Ciebie

    • tomek 29
      13.08.2012 12:15
      czytałem artykuł w GN na temat Asii Bibi i bardzo mnie poruszyło to, że wyznawanie swoich uczuć religijnych grozi śmiercią.Żadna wiara na świecie nie powinna potępiać człowieka o innych poglądach religijnych. Ona nic nie zrobiła złego.Tam mordują chrześcijan a my stawiamy im tutaj meczety i odnosimy się z tolerancją... to chore:/
    • gość
      22.08.2012 00:40
      No ja nie mogę ! Mówicie o tym , że islam jest nietolerancyjny, i zgadzam się, są tacy muzułmanie, którzy widzą tylko swoją religie, ale są też tacy katolicy, to smutne, że gdzieś nie tolerują innej religii do tego stopnia by zabić, ale w Polsce, kraju katolickim JEST TAK SAMO, tylko nie na taką skale, bo są jeszcze osoby, które pamiętają o tym, że Bóg nakazał kochać bliźniego swego, pewnie teraz zostanę zjechana od góry do dołu za taki pogląd, że przecież nie wszyscy są tacy itd., itp, ale mam to gdzieś! Wiem, zdaje sobie sprawę, że są cudowni ludzie, ale jak widzę babcię, przed kościołem okładającą torebką człowieka, który klęczy prosząc o drobne, a każdy wie, że ten pan nie pije, a po prostu źle mu się w życiu ułożyło chwyta się każdej pracy żeby6 mieć co jeść, to aż nóż się w kieszeni otwiera! Tak na marginesie, pani "bardzo pobożna" co chwile coś na kościół daje, to jakieś podpisy zbiera, można codziennie kobietę w kościele spotkać...
    • Goska
      23.08.2012 20:35
      i ja również sie podpisuje pod petycją
    • Shahbaz
      03.12.2012 09:06
      Oprócz petycji, która została wspomniana na stronie jest również polska petycja pod linkiem:

      www.activism.com/pl_PL/petycja/petycja-w-sprawie-uwolnienia-asii-noreen-bibi/35111

      zachęcam do podpisywania się i rozpowszechniania informacji.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół