• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dumka na niewierną winnicę

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    GN 39/2011

    dodane 01.10.2011 17:00

    Nic nie wiemy o tym, czy prorok Izajasz śpiewał. Ale skoro wieścił „chcę zaśpiewać”, to czemu zaprzeczać i mówić „nie”. Jego pieśń o winnicy jest uznawana za literackie arcydzieło, które powstało wtedy, gdy w Grecji swą Iliadę i Odyseję tworzył Homer.

    W VIII w. przed Chr. naród Izraela przeżywał głęboki kryzys religijny. Wierność przymierzu z Bogiem utraciła swe znaczenie, a Izrael zdziczał i oddalił się od drogi Bożego prawa, błądząc na manowcach życia religijnego i społecznego. Bliższe były mu kananejskie kulty, które nie stawiały tak wysokich moralnych zobowiązań, jak prawa płynące z Dekalogu. Musiało to boleć proroka, który widział więcej i patrzył głębiej. To Izajasz jako pierwszy biblijny pisarz, opisując więź swego narodu z Bogiem, posłużył się obrazem winnicy.

    Bóg – troskliwy rolnik – czyni wszystko, by ukochana przez niego winnica otrzymała wszystko, co jej potrzebne do owocowania. Ale ta, niewdzięczna i bezduszna, zamiast słodkich winogron zaczęła wydawać cierpkie jagody – nieprzydatne ani do jedzenia, ani do wytwarzania przedniego wina. Bolejący prorok śpiewa więc swą dumkę przyjacielowi. Komu? Kto jest słuchaczem bolesnej skargi odrzuconego? Biblijny kontekst wskazuje na to, że adresatem śpiewnej skargi jest cały naród, ów przyjaciel w istocie niewdzięczny i bezduszny.

    Pieśniarz podprowadza go do wygłoszenia wyroku. A gdy ten robi to, nie wiedząc, że tak naprawdę chodzi o niego, wskazuje na rzeczywistego winowajcę – swego słuchacza. To on, adresat dumki, ma się otrząsnąć i dostrzec, że mowa jest o nim. Ma zrozumieć, że jedyną drogą jego ocalenia jest nawrócenie i powrót do pierwotnej gorliwości i wierności. Izajasz nie był jednak wieszczem rozpaczy. W swej Księdze jeszcze raz powrócił do motywu pieśni o winnicy. Włączył ją w część nazywaną przez badaczy apokalipsą.

    W tej części Izrael, wybrany przez Boga naród, nazywa „winnicą uroczą” i zachęca: „Śpiewajcie o niej!”. Zrobił to, bo był przekonany, że nad złem i grzechem zawsze króluje Boże miłosierdzie. To dlatego wieścił i chyba przy tym śpiewał: „Ja, Pan, jestem jej stróżem; podlewam ją co chwila, by jej co złego nie spotkało, strzegę jej w dzień i w nocy”.

    Pierwsze czytanie: Iz 5, 1-7

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Reklama

    W pierwszym czytaniu

    W drugim czytaniu

    Świeckim okiem

    przewiń w dół