• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Nie drwijmy z teściowych

    KAI

    dodane 02.08.2011 16:19

    W Lipsku nad Biebrzą trwa spotkanie teściowych. Odbywa się ono co roku w święto Matki Bożej Anielskiej, które przypada 2 sierpnia. W kościele w Lipsku znajduje się łaskami słynący obraz Matki Bożej Bazylianki, ukoronowany koronami papieskimi 10 lat temu.

    Pielgrzymka teściowych odbywa się pod szczególnym patronatem bł. Marianny Biernackiej - teściowej, która podczas II wojny światowej oddała swe życie w zamian za ocalenie ciężarnej synowej.

    Na początku Eucharystii, której przewodniczył biskup pomocniczy diecezji ełckiej Romuald Kamiński, zebranych pielgrzymów pozdrowili prawnukowie bł. Marianny Biernackiej staropolskim pozdrowieniem: „Gość w dom, Bóg w dom”.

    W homilii biskup mówił o tym jak ważna jest w rodzinie teściowa. Przykładem jest biblijna Rut, która nie opuszcza swojej synowej w trudnych chwilach jej życia. „Czas najwyższy zamknąć historie drwin z teściowych. To co złe, to tylko maleńka cząstka naszej rzeczywistości. Trzeba promować wzajemne wspieranie się teściowej i synowej. Trzeba widzieć w teściowej mamę. Trzeba zadbać o to, by te relacje były dobre, piękne przyjazne, bo te relacje sięgają następnych pokoleń, nosimy w naszym życiorysie ich konsekwencje” - mówił hierarcha.

    Ponieważ sierpień jest miesiącem trzeźwości, bp Kamiński nawiązał do problemów, które dotykają nasze społeczeństwo: alkoholizm czy narkomania. Apelował o modlitwę w intencji uzależnionych, ale zwracał też uwagę na doniosłe znaczenie modlitwy we wszelkich trudnych sytuacjach życiowych.

    Marianna Biernacka pochodziła prawdopodobnie z rodziny greckokatolickiej. Dzieliła mieszkanie z synem i jego żoną. Tworzyła przyjazny i rodzinny klimat, pełen zaufania. Jak zeznała podczas procesu beatyfikacyjnego jej synowa Anna, teściowa przyjmowała w duchu pokory wszystkie trudności, których podczas wojny nie brakowało. Gdy na początku lipca 1943 r. jej syn i synowa zostali skazani na śmierć, powiedziała do gestapowca: „Panie, a gdzie ona pójdzie. Tu jedno dziecko, a drugie niedługo ma przyjść na świat, pójdę za nią”. Z więzienia napisała krótką wiadomość, w której prosiła o poduszeczkę i różaniec. Została rozstrzelana 13 lipca 1943 r. Papież Jan Paweł II beatyfikował ją 13 czerwca 1999 r.

    Inną męczenniczką pochodzącą z okolic Lipska jest beatyfikowana w 2000 r. nazaretanka, s. Sergia Julia Rapiej.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół