Gość Niedzielny. Tygodnik Katolicki

Gość Niedzielny

pogoda Katowice 25°C
$ USD 3,3928 EUR 4,3322 Fr CHF 3,6070 £ GBP 5,3656 waluty

Melduję posłusznie

dodane 2011-07-14 08:24

Marcin Jakimowicz GN 28/2011

Przełożony mówi, że ściana przede mną jest czarna, a ja przecież widzę, że jest biała. Przytaknąć, że rzeczywiście jest czarna? A może wiedzieć swoje, ale przyjąć, że z tej pomyłki Pan Bóg wyprowadzi jakieś dobro? Czym pachnie posłuszeństwo?

Melduję posłusznie   Jóżef Wolny Agencja GN To sekret posłuszeństwa: ostatecznie zawsze wygrywa posłuszny. Nawet jeśli (jak Jan od Krzyża) musi popatrzeć na rzeczywistość zza krat, za które wsadzili go pobożni bracia. Wewnętrzny atak boli bardziej niż zranienie przychodzące z zewnątrz. A jednak, jak poucza midrasz, „wielką moc ma policzek od sprawiedliwego”.

Przed kilkunastu laty w warszawskim kościele paulinów wrzało jak w ulu. W czasie Mszy św. Pan Bóg dotykał setki osób (w tym wielu muzyków z pierwszych stron gazet). Gdy ostrożni przełożeni rozproszyli organizujących spotkania modlitewne zakonników po całej Polsce, ludzie zżymali się: „Po co takie absurdalne decyzje?”. Jeden z takich obrażonych obserwatorów założył nawet później sektę. Tymczasem zakonnicy w białych habitach spakowali się i posłusznie rozjechali w miejsca, do których ich posłano. Robili dalej „swoje”. W kraju i za granicą. Jeden z nich po latach wrócił na Długą, do swej starej celi… jako przeor. Niezbadane są drogi Boskie. I co, warto było tupać nogami?
 

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

Wykop

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 8 Głosów: 10 Bezimienny 2011-07-17 11:58
Coś bym tu dodał. Napisano wprawdzie w artykule, że w imię posłuszeństwa nie można wykonywać poleceń sprzecznych z prawem Bożym, ale jednak chyba nie dość wyraźnie. Tymczasem to ważna rzecz. Wykonanie polecenia, którym depcze się godność innego człowieka też jest niegodziwe. Niestety, o tym czasem się nie pamięta. Bo rozpatruje się sprawę w relacji przełożony - podwładny, a nie, jak jest naprawdę, przełożony - podwładny - osoba trzecia...

Bywa, ze posłuszeństwo zamienia się w służalczość. W przyklaskiwanie wszystkim, choćby najgłupszym pomysłom przełożonego. Mówi się wtedy przełożonemu tylko to, co chce usłyszeć. Myśli się nie jak dobrze coś zrobić, ale jak zadowolić przełożonego i uprzedza się jego decyzje swoimi działaniami. Często też wtedy zaczyna się sakralizować polecenia przełożonego, traktując je jak wolę Bożą. Tymczasem wolą Boża nigdy nie może być coś sprzecznego z Bożym prawem.

Posłuszeństwo to dobra rzecz. Trzeba jednak koniecznie pamiętać o tym, by podłości, głupoty i niekompetencji przełożonego nie sakralizować. Najważniejsze ostrzeżenie w tym względzie przynosi Ewangelia w historii o skazaniu Jezusa. Podłość arcykapłanów, zdrada Judasza i tchórzostwo Piłata nie stały się czymś dobrym przez to, że przyniosły światu zbawienie. Zło pozostaje złem nawet, jeśli dzięki Bogu, przyniesie jakieś błogosławione owoce...




Ocena: 6 Głosów: 8 pawel 2011-07-15 20:05
Niezalogowany użytkownik Dziękuję za ten artykuł.
Pozdrawiam
Z Bogiem

wszystkie komentarze >

Znajdź info z dnia

N P W Ś C P S
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
Pobieranie...

Dodatki specjalne