• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Zapomniani

    Andrzej Grajewski

    |

    GN 22/2011

    dodane 02.06.2011 00:15

    Polakom mieszkającym w Niemczech nie przysługują takie same prawa jak Niemcom mieszkającym w Polsce.

    Prawa Polaków w Niemczech zostały formalnie zapisane w traktacie o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, podpisanym przez Polskę i RFN 17 czerwca 1991 r. Traktat miał dawać takie same prawne gwarancje Niemcom żyjącym w Polsce i Polakom zamieszkałym w Niemczech. Jednak przed 20 laty strona polska zgodziła się, aby w traktacie inaczej opisać obie te grupy, co jest teraz wciąż źródłem kłopotów oraz powoduje, że w zakresie ochrony mniejszości narodowych jednostronny sukces osiągnęli Niemcy. Ważne problemy Polonii w RFN nadal nie są rozwiązane.

    Traktatowa asymetria

    W odniesieniu do Niemców mieszkających w naszym kraju w traktacie mowa jest o „członkach mniejszości niemieckiej w Polsce”. To zapis odpowiadający międzynarodowym standardom, dający mniejszości niemieckiej prawo do ubiegania się o specjalne przywileje w zakresie edukacji, oświaty, a także inne traktowanie w przypadku wyłaniania własnej reprezentacji politycznej nie tylko w wyborach samorządowych, ale także parlamentarnych. Mniejszość niemiecka własnym wysiłkiem i aktywnością, ale i przy wsparciu władz RFN, a także dzięki subwencjom z budżetu państwa, stworzyła w tym czasie silną reprezentację polityczną, rozbudowane szkolnictwo mniejszościowe, a także liczne organizacje społeczne i kulturalne, dobrze wpisując się w pejzaż inicjatyw obywatelskich, zwłaszcza na Śląsku Opolskim.

    Inaczej było w przypadku Polaków mieszkających w RFN. W traktacie nie zostali oni opisani jako „mniejszość narodowa”, ale „osoby (…) posiadające niemieckie obywatelstwo, które są polskiego pochodzenia, albo przyznają się do języka, kultury lub tradycji polskiej”. Jednocześnie w traktacie zapisano, że powinni oni otrzymać te same prawa i przywileje jak przedstawiciele „mniejszości narodowej”. W praktyce jednak brak zapisu regulującego status polskiej grupy w RFN utrudniał zawartą w traktacie deklarację ich specjalnego traktowania. To zresztą bardzo złożona kwestia. Strona niemiecka, nie godząc się na zdefiniowanie statusu Polaków mieszkających w RFN, lub osób polskiego pochodzenia, jako mniejszości narodowej, kierowała się obawami przed stworzeniem precedensu, który zostałby wykorzystany przez Turków w RFN.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół