• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dla hobbistów hobbitów

    Marcin Jakimowicz

    |

    GN 13/2010

    dodane 02.04.2010 16:01

    Kto by pomyślał, że niepozorne zdanie „W pewnej norze ziemnej mieszkał sobie pewien hobbit”, rozpoczynające niewielką książkę Tolkiena, wywoła taką światową rewolucję. W czerwcu ruszają zdjęcia do „Hobbita”.

    Produkcja dwóch prequeli trylogii „Władca Pierścieni” rozpocznie się w najbliższych miesiącach w Nowej Zelandii. Poinformował o tym na swej stronie internetowej najsłynniejszy czarodziej świata Ian McKellen. To on zagra ponownie filmowego Gandalfa. – Zdjęcia do „Hobbita” zaczynają się w czerwcu i potrwają ponad rok. W Nowym Jorku, Los Angeles i Londynie rozpoczęły się już castingi.

    Trwają również prace nad scenariuszem. Pierwsza wersja jest pełna starych i nowych znajomych, którzy ponownie walczą o Śródziemie – napisał gwiazdor, który wspólnie z Andym Serkisem (Gollum), Hugo Weavingiem (Elrond) i Cate Blanchett (Galadriela) powróci do roli granej w trylogii Petera Jacksona. Tym razem za kamerą stanie Guillermo del Toro (znany m.in. jako producent filmów „Sierociniec” czy „Labirynt Fauna”), a Peter Jackson będzie producentem wykonawczym.

    Jaki będzie hobbit – zastanawiają się miliony fanów Tolkiena? Mają powody do obaw. Sam, gdy usłyszałem przed laty o tym, że rusza ekranizacja „Władcy Pierścieni”, złapałem się za głowę. Podobnie jak ja reagowało zresztą wielu hobbistów hobbitów. Na szczęście ekranizacja okazała się imponującym, zapierającym dech w piersiach widowiskiem, oddającym klimat trylogii. Przy scenie, w czasie której wojska Rohanu ruszają z odsieczą, wrzeszcząc „Death!”, do dziś na plecach czuję ciary. Jak będzie tym razem?

    Do kin z pewnością ruszą tłumy, czekające na opowieść o smokach, krasnoludach, znalezionym w podziemnych wilgotnych labiryntach pierścieniu i hobbitach – „ludzie skromnym, lecz bardzo starożytnym, o wiele liczniejszym ongi niż dziś, kochającym pokój i ciszę, i żyzną uprawną ziemię. Hobbici nie rozumieją i nigdy nie rozumieli ani nie lubili maszyn bardziej skomplikowanych niż miechy kowalskie, młyn wodny czy ręczne krosna”. I tak dalej, i tak dalej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół