• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • ... kochając Boga do utraty tchu

    ks. Jerzy Szymik, teolog, poeta, profesor Wydziału Teologii Uniwersytetu Śląskiego

    |

    GN 48/2007

    dodane 03.12.2007 14:27

    Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie tylko: p o e z j a i d o b r o ć ... i więcej nic... C. K. Norwid

    Wiatr się nie zbudził jeszcze
    i z liśćmi się nie droczy
    chmury nie płaczą deszczem
    choć już wilgotne ich oczy.

    I taka cisza dookoła
    takie milczenie święte
    że serce bez słów woła
    do Boga zachwytem zdjęte.


    Kto to mógł napisać? Ksiądz Twardowski w średnim wieku? Młody Staff? Liebert? Iłłakowiczówna? Nikt z nich. Poetycki autoportret Autorki jest następujący:
     

    to ja
    karmelitanka bosa
    inaczej – wyzuta z przemocy
    wypalona w ciemnej nocy
    już nie wchodzę z butami
    ziemię całuję stopami
    a stopy umywa mi rosa

    to ja
    karmelitanka łagodna
    habit mam z brązu jak pancerz
    lecz przed Tobą odkryta zatańczę
    już niczego nie chowam
    weź milczenie i słowa
    a łagodność wlej we mnie do dna


    Świetny to obraz. Czujemy, że jest w nim coś więcej niż tylko poetycki kunszt. Obraz pełen siły i godności, zadziorny, śmiały i dumny; pokorny. Malowany prostą kreską, z wieloma odniesieniami: biblijnymi, karmelitańskimi, codziennymi.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół