• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dobry człowiek w Stasi

    Edward Kabiesz

    |

    GN 05/2007

    dodane 06.02.2007 11:49

    O czym rozmawiają funkcjonariusze Stasi w czasie obiadów w zakładowej stołówce? Z filmu Floriana Henckel-Donnersmarcka wynika, że najczęściej sypią jak z rękawa kawałami z Erichem Honeckerem w roli głównej.

    Film „Życie na podsłuchu” to najpoważniejszy kandydat do tegorocznego Oscara w kategorii dzieł nieanglojęzycznych. Reżyser podejmuje w nim wiele tematów, od których wciąż ucieka polskie kino. Polskiego widza, śledzącego nieustającą dyskusję o agentach i tajnych współpracownikach służb bezpieczeństwa, najbardziej zainteresuje w filmie obraz funkcjonowania osławionej niemieckiej policji politycznej.

    I tu film zaskakuje widza. Chociaż perfekcyjnie przedstawia działalność budzącej lęk Staatssicherheit, czyli Stasi, w której pracowało 100 tysięcy ludzi, a ponad 200 tysięcy było informatorami, kapitan Wieler, główny bohater filmu, nie jest demonem. To fachowiec doskonale wypełniający swoje zadania, człowiek, który wierzy w system. Jest idealistą, ale do pewnego momentu.

    Do chwili kiedy okaże się, że powierzone mu kolejne zadanie służy prywatnym celom wysokiego urzędnika państwowego. W tej roli wystąpił Ulrich Muehe, którego żona, jak się okazało, była informatorką Stasi. Muehe stworzył postać wyrazistą i wiarygodną.

    Duchowa przemiana esbeka nie nastąpiła nagle, okazała się konsekwencją zleconego mu zadania. Podsłuchując przez dłuższy czas rozmowy prowadzone w mieszkaniu znanego dramaturga i aktorki, staje się niejako trzecim, niechcianym członkiem ich rodziny. Uświadamia sobie pustkę i jałowość własnego życia.

    Zaczyna żyć ich życiem. Śledzony pisarz z kolei nie jest jakimś wielkim bohaterem. To człowiek zasłużony dla ustroju, któremu dosyć późno otworzyły się oczy. Konformista, który waży każde słowo, by nie podpaść władzy. Dopiero wstrząs, jakim była dla niego śmierć przyjaciela, skłoni go do wystąpienia przeciw władzy. Zapłaci za to najbliższa mu osoba.

    Film warto, a nawet koniecznie należy zobaczyć. Chociażby dlatego że inne nie poruszają problemów rozrachunku z koszmarną przeszłością

    Życie na podsłuchu; reż. Florian Henckel-Donnersmarck, wyk.: Martina Gedeck, Ulrich Muehe, Sebastian Koch, Ulrich Tukur, Thomas Thieme, Niemcy 2006

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół