• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Moim zdaniem

    Edward Kabiesz

    |

    GN 28/2006

    dodane 06.07.2006 13:57

    Trudno wymagać, by zaległości, które narosły w dziedzinie prezentacji naszej przeszłości na ekranie, odrobić w krótkim czasie.

    Od projektu do realizacji filmu mija trochę czasu, dlatego też właściwa promocja, czy budzenie zainteresowania twórców tematyką historyczną wymaga przemyślanych i długofalowych działań. Tu do spełnienia niesłychanie ważną rolę ma telewizja publiczna, która powinna dbać, by w świadomości młodego pokolenia nie utrwaliło się przekonanie, że Warszawę wyzwolili czterej pancerni i kapitan Kloss.

    Być może nowe kierownictwo część pieniędzy, wydawanych na produkcję telenowel, przeznaczy na realizację popularnego serialu historycznego. Tak robią telewizje publiczne w całej Europie. A takiej produkcji nie da się realizować metodą chałupniczą.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół