• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Niepłodne rodzą wybawicieli

    Marcin Jakimowicz

    |

    GN 10/2006

    dodane 06.03.2006 14:24

    Elżbieta Adamiak, Kobiety w Biblii, Znak 2006

    Umówmy się: znamy przede wszystkim biblijnych mężczyzn. Noe, Abraham, Izaak, Jakub, Mojżesz, Izajasz, Jeremiasz – recytujemy jak z nut. Sara, Hagar, Zuzanna, Rebeka, Miriam, Anna – dopowiada do tej litanii Elżbieta Adamiak. Właśnie ukazała się jej książka Kobiety w Biblii. Stary Testament.

    – Gdy zaczynałam pisać króciutkie felietony do „Tygodnika Powszechnego”, nie zdawałam sobie sprawy, jak wiele odkryć będzie mnie czekać podczas poszukiwania śladów kobiet w Piśmie Świętym i jak długa okaże się to wędrówka – opowiada autorka, pracująca na co dzień na Wydziale Teologicznym poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Książka jest propozycją lektury kolejnych biblijnych ksiąg w poszukiwaniu śladów kobiet: zarówno znanych, jak i tych wręcz bezimiennych, wspomnianych w jednym zdaniu, jako „cudza żona” czy „mądra kobieta”.

    Dlaczego żona Lota odwróciła się, by za chwilę zamienić się w słup soli? Może obejrzała się ze współczucia? A może zostawiła w poddanych zagładzie miastach pozostałych synów i córki, którzy założyli już własne rodziny? Przyjaciół i sąsiadki? A może pochodziła z tych stron i nie chciała ich zostawić w dniu zagłady? Książka pełna jest takich pytań. Bardzo mocno dotykają one życia, sprawiając, że biblijne kobiety stają się postaciami z krwi i kości. W rodowodzie Jezusa Mateusz wymienia imiennie tylko cztery kobiety. Pogardzana nierządnica Rachab; Tamar, która siedziała u wrót miasta jako prostytutka. Mająca niewiele praw cudzoziemka i wdowa Rut... „Prawdopodobnie dom Rachab stojący na granicy miasta był gospodą, ona – prowadzącą go oberżystką. Dzięki temu przynajmniej łatwiej wytłumaczyć, dlaczego trafiają do niej wysłani przez Jozuego zwiadowcy” – wyjaśnia Adamiak.

    Innym niezwykłym odkryciem książki jest to, że Bóg na matki wybawicieli Izraela wybierał często niepłodne kobiety: Sarę, Annę, Elżbietę, matkę Samsona. Z tego, co było ich największym przekleństwem i hańbą, uczynił największą chlubę.

    – Czy dziewięćdziesięcioletnia Sara może zostać matką? – powątpiewała żona Abrahama. A matka Samsona usłyszała: „Otoś teraz niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. Chłopiec ten zacznie wybawiać Izraela z rąk filistyńskich”.

    Żyjemy w czasach, które Sobór Watykański II określił „godziną kobiet”. Lektura książki zdumiewa wielością i ogromną różnorodnością biblijnych pierwiastków kobiecych. – Bóg Księgi Mądrości to Bóg ukazany jako mądra, wszechwiedząca, sprawiedliwa i ocalająca kobieta – pisze Adamiak... A Daniel Ange, opowiadając o znaczeniu kobiet w Biblii, dopowiada: Twój Bóg wzrusza się tobą. Bo On ma serce matki. A serce matki nigdy nie jest obojętne na cierpienie dziecka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół