• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Grzech społeczny

    Bogumił Łoziński

    |

    GN 22/2010

    dodane 07.06.2010 10:10

    Dlaczego stosowanie i popieranie in vitro jest grzechem, wyjaśnia ks. prof. Stanisław Warzeszak.

    Z komunikatu Rady ds. Rodziny KEP
    Duszpasterze i diecezjalni doradcy życia z niepokojem przyjęli wiadomość, że w Sejmie odrzucono poselski projekt „Contra in vitro”, bez możliwości dalszej nad nim dyskusji. Kościół od zawsze broni najsłabszych, a zwłaszcza całkowicie bezbronnych, jakimi są dzieci poczęte. Należy pamiętać, że ci, którzy je zabijają i ci, którzy czynnie uczestniczą w zabijaniu bądź ustanawiają prawa przeciwko życiu poczętemu – a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro – stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła katolickiego i nie mogą przystępować do Komunii św., dopóki nie zmienią swojej postawy.

    Bogumił Łoziński: Czy komunikat Rady ds. Rodziny Episkopatu Polski dotyczący in vitro zawiera treści kontrowersyjne?
    Ks. prof. Stanisław Warzeszak: – Głos Rady nie jest stwierdzeniem doktrynalnym, nie zawiera nowych treści, lecz przypomina obowiązujące w Kościele katolickim zasady dotyczące poszanowania życia ludzkiego w każdej jego postaci, zarówno osób dorosłych, jak i w fazie embrionalnej. Kościół zawsze wiązał zabicie ludzkiego życia z grzechem śmiertelnym i nakładał za ten grzech najcięższe kary. Wobec aborcji Kościół stosuje karę ekskomuniki, a więc automatycznego wykluczenia ze wspólnoty Kościoła, co wiąże się m.in. z zakazem przyjmowania sakramentów. Także osoby, które w życiu publicznym są zwolennikami aborcji, nie mogą uzyskać rozgrzeszenia czy przyjmować sakramentów.

    Niektórzy specjaliści od prawa kanonicznego uważają, że kary ekskomuniki za aborcję nie można stosować do in vitro, a tak jest interpretowany komunikat Rady.
    – W komunikacie nie ma stwierdzenia, że stosowanie czy popieranie in vitro wiąże się automatycznie z ekskomuniką. Według mnie, głos Rady jest przypomnieniem, że ochrona życia jest taką wartością, iż człowiek nie może we własnym sumieniu godzić się na zabijanie innych. Z moralnego punktu widzenia zabicie dziecka poczętego w łonie matki czy powołanego do życia na drodze sztucznego zapłodnienia jest takim samym złem.

    To może Rada dokonała skrótu, sugerując, że każdy, kto występuje przeciwko życiu, automatycznie nie może przystępować do Komunii św.?
    – Problem grzechu i przystępowania do sakramentów rozwiązuje się na tzw. forum wewnętrznym, czyli w sumieniu człowieka i w konfesjonale, w przypadku gdy mamy do czynienia z grzechem indywidualnym. Głos Rady odnosi się do grzechu w wymiarze społecznym. Opowiadając się publicznie za in vitro, np. politycy głosujący za ustawami wprowadzającymi sztuczne zapłodnienie, dajemy powód do zgorszenia, a to jest grzech publiczny. Polityk głosując za określonym prawem, może upowszechniać pewne zło. Jeśli ci posłowie są katolikami, Kościół nie może być wobec takich ludzi obojętny, bo istnieje niebezpieczeństwo grzechu zgorszenia, którego istota polega na naśladowaniu kogoś w złu.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół