• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Kij w mrowisko

    ks. Tomasz Jaklewicz (Współpraca: ks. Andrzej Sarota, Sylwia Bańczyk )

    |

    GN 04/2010

    dodane 01.02.2010 12:01

    Uchodzi za ultrakonserwatystę, ponieważ publicznie głosi "watykańskie poglądy". Właściwie zarzuca mu się to, że jest katolikiem – napisał ktoś na blogu. Okazuje się, że w Belgii to dziś trudne do przyjęcia.

    Jego nominacja na arcybiskupa Brukseli i prymasa Belgii wywołała poruszenie. Biskup André Leonard, nazywany „belgijskim Raztingerem”, uchodzi za najbardziej konserwatywnego biskupa w Belgii. Dlaczego? – Zabierał głos w trudnych sprawach, prezentując jednoznacznie stanowisko Kościoła, podczas gdy inni biskupi milczeli – podkreśla ks. Andrzej Sarota, pracujący od lat w Belgi. – Poznałem go osobiście. To człowiek bardzo kontaktowy, nawiązujący dobre relacje z ludźmi. Jest atakowany przez prasę, bo nie waha się nazywać rzeczy po imieniu. „Nie mówię »amen« pod wszystkimi uchwałami parlamentu” – przyznał sam w wywiadzie.

    Najostrzej na nominację biskupa zareagowała Laurette Onkelinx, wicepremier i minister zdrowia: „Jego poglądy etyczne stwarzają problem, szczególnie jego opozycja wobec aborcji i eutanazji”. „On kontestuje prezerwatywę, gdy tylu ludzi umiera na AIDS. Jest zagrożeniem dla zdrowia publicznego” – ubolewała. Frankofońscy socjaliści wzywają, by hierarcha „szanował demokratyczne decyzje powzięte przez instytucje naszego kraju”, bo prawa i obowiązki, które ludzie sobie nadają w sposób demokratyczny, górują nad tradycjami i przepisami religijnymi, „bez żadnych wyjątków”. Nowemu pasterzowi Brukseli nie będzie łatwo.

    Oskarżony przez homoseksualistów
    W kwietniu 2007 roku tygodnik „Télé Moustique” zamieścił obszerny wywiad z bp. Léonardem. Dziennikarz agresywnie przepytywał ówczesnego biskupa diecezji Namur na temat jego stosunku do liberalnego „dekalogu”, czyli poglądów na temat eutanazji, aborcji, homoseksualizmu i antykoncepcji. Biskup wypowiadał się zgodnie z nauką Kościoła, starając się jednak odwoływać bardziej do zdrowego rozsądku niż wiary. Na pytanie, co sądzi o homoseksualizmie, odpowiedział: „To samo co Freud. Jest to zaburzenie rozwoju seksualności człowieka, będące w sprzeczności z jej własną logiką. Homoseksualiści doświadczyli blokady w normalnym psychicznym rozwoju, co uczyniło ich nienormalnymi. Zdaję sobie sprawę, że za kilka lat za to stwierdzenie mógłbym wylądować w więzieniu. Ale z drugiej strony miałbym trochę wakacji”.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół