• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Nienowocześni Słowianie

    ks. Tomasz Jaklewicz

    |

    GN 06/2008

    dodane 06.02.2008 11:37

    Papież Słowianin, przypominając świętych Cyryla i Metodego, apelował, by Słowianie nie czuli się gorszymi Europejczykami.

    Pierwszy papież Słowianin czuł się mocno związany z apostołami Słowian Cyrylem i Metodym. To Jan Paweł II ogłosił ich w 1980 roku patronami Europy. Rok później napisał o nich encyklikę, jedyną poświęconą w całości postaciom świętych. Nie były to tylko sentymentalne gesty. Papież z Polski wielokrotnie nawiązywał do misji Cyryla i Metodego, widząc w niej inspirację dla podjęcia nowej ewangelizacji dzisiejszej Europy. „Żyjemy w Europie – wołał – w której staje się coraz silniejsza pokusa ateizmu i sceptycyzmu; w której pleni się dotkliwa niepewność moralna, połączona z rozkładem rodziny i rozprzężeniem obyczajów. Kryzys cywilizacyjny i zmierzch Zachodu oznaczają tylko naglącą aktualność i konieczność Chrystusa i Ewangelii”. W Cyrylu i Metodym papież widział zapał, którego brakuje dzisiejszym uczniom Chrystusa. Ich życie i misja były też dla niego dowodem chrześcijańskich korzeni europejskich ludów.

    Bracia Cyryl (zm. 869) i Metody (zm. 885) przyszli na świat w Salonikach w Grecji. Dobrze urodzeni i dobrze wykształceni mieli spore możliwości robienia świeckiej kariery. Postanowili zostać mnichami. Ich powołaniem nie było jednak życie w zaciszu klasztoru, ale aktywna działalność misyjna. Słowiański książę Rościsław poprosił bizantyjskiego cesarza Michała III o przysłanie „biskupa i nauczyciela takiego, który by w naszym własnym języku prawdziwą wiarę chrześcijańską wykładał”. Misję ewangelizacji Słowian powierzono Cyrylowi i Metodemu. Choć między Rzymem i Konstantynopolem rysowały się już wtedy napięcia, to jednak był to jeszcze czas Kościoła niepodzielonego. Bracia wysłani na misję z Konstantynopola działali w pełnej jedności z Rzymem. Cyryl i Metody stali się pionierami inkulturacji, czyli wcielania Ewangelii w rodzime kultury oraz wprowadzania tych kultur w życie Kościoła. Nerwem kultury jest język. Aby przetłumaczyć Pismo Święte i teksty liturgiczne na język słowiański, bracia stworzyli na bazie greki alfabet słowiański, zwany głagolicą. Pierwsze zapisane słowiańskie słowa służyły przepowiadaniu Ewangelii.

    Jan Paweł II dostrzegał w dziele Cyryla i Metodego pomost łączący tradycję zachodnią i wschodnią. Uznawał ich za patronów ekumenicznych wysiłków na rzecz pojednania siostrzanych Kościołów wschodniego i zachodniego. Nie przypadkiem ogłosił ich patronami Europy w roku 1980, w którym rozpoczął się oficjalny dialog teologiczny między Kościołem rzymskokatolickim i Kościołem prawosławnym. Papież Słowianin, przypominając świętych Cyryla i Metodego, apelował, by Słowianie nie czuli się gorszymi Europejczykami. Wzywał nas, byśmy wzbogacali Stary Kontynent swoją wiarą i kulturą. Europa Zachodnia coraz usilniej chce zapomnieć o związku swojej historii z chrześcijaństwem. To głupie i smutne. Choć niektórzy mówią, że nowoczesne. Jeśli tak, to może my, Słowianie, zostańmy już lepiej nienowocześni. Kto zna historię, nie musi mieć kompleksów z powodu Chrystusa. Raczej powód do dumy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół