• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny

    Agnieszka Woźniak

    |

    GN 45/2005

    dodane 07.11.2005 09:17

    Nasuwa mi się takie pytanie: Czy wystarczyłoby pannom roztropnym oliwy, gdyby się nią podzieliły z nierozsądnymi? Niezrozumiałe jest dla mnie zachowanie panien roztropnych, takie egoistyczne.

    Widocznie istotne jest posiadanie własnej oliwy. Skoro nie mogły się podzielić z tymi, które o tę oliwę nie zadbały, to może mogłyby zrobić coś, aby nierozsądne panny wzięły ze sobą oliwę? Co mamy zrobić my, którzy wierzymy i pielęgnujemy naszą osobistą wiarę, aby Ci, którzy nie wierzą, uwierzyli? Bóg wzywa mnie do wieczności, ale to nie ma być wieczność sam na sam – ja i Bóg.

    Ma tam się znaleźć możliwie jak najwięcej ludzi – wtedy dopiero będzie prawdziwe szczęście. Nie mogę drugiemu człowiekowi ofiarować mojej wiary, ale mogę świadectwem swojego życia wzbudzić w nim tęsknotę za Bogiem. Jest w tej przypowieści pewien tragizm.

    Panny nierozsądne opamiętały się w momencie, gdy było już za późno. Nie zadbały o to, żeby starczyło im oliwy do tego najważniejszego momentu, nadejścia pana młodego. Czy moja wiara jest na tyle silna, żeby nie powtórzył się ten tragizm w moim przypadku?

    * studentka IV roku teologii na Uniwersytecie Śląskim, mieszka w Katowicach, jeździ na Przystanek Jezus jako ewangelizator

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół