• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Jeżeli nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę.

    Joszko Broda

    |

    GN 14/2005

    dodane 06.04.2005 00:07

    Na ścianie mojego pokoju wisi obraz przedstawiający moment objawienia się Jezusa zmartwychwstałego Tomaszowi. To zresztą obraz mojego syna Tomasza (ma roczek, a obraz dostał od swojej matki chrzestnej).

    Ten „niewierny Tomasz” często obecny jest w moim życiu. Bóg wiele mi dał i wiele pozwolił mi doświadczyć, zobaczyć. Mimo to nie zawsze potrafię wejść w to, co przygotował mi Pan, z odwagą i wiarą. Czasem potrzebuję dotknąć i zobaczyć, a potem uwierzyć.

    Bóg coś obiecuje i oczekuje ode mnie wejścia w Jego Słowo i Jego plan z wiarą. To czasem bardzo trudne, bo trzeba ryzykować i iść za Słowem Bożym po drodze, po której się jeszcze nie szło. Ale, jak śpiewają moi mali znajomi: „Kiedy Bóg coś obiecuje, zawsze słowa dotrzymuje...”.

    Tak więc z pieśnią na ustach udaje mi się czasem wchodzić w Boski plan. Nigdy się nie zawiodłem! Kiedy tak robię, Bóg błogosławi mi w sposób niezwykły i z niemożliwych historii, często beznadziejnych, wyprowadza cuda, ze śmierci wyprowadza życie!

    * Joszko Broda, góral z krwi i kości, muzykę wyssał z mlekiem matki. Jego rodzina mieszka w Beskidach od XII wieku. Lider zespołu „Dzieci z Brodą”. Gra również w grupie 2 Tm 2,3. Ostatnio nagrał krążek „Posłóchejcie kamaradzi”, jedną z najważniejszych płyt z muzyką ludową w Polsce.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół