• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Misja bez pieniędzy?

    Andrzej Stróżecki

    |

    GN 32/2009

    dodane 09.08.2009 00:03

    W GN nr 27/2009 w „Faktach i opiniach” znalazł się felieton „Misja bez pieniędzy”. Nie zgadzam się z zawartymi tam stwierdzeniami znajdującymi się zresztą w samym tytule. Jaką to misję pełni nasza telewizja?

    Chyba diabelską, co bowiem mamy w programach wyświetlanych w tzw. godzinach największej oglądalności? Albo filmy z bijatykami i przemocą, albo telenowele na bakier w chrześcijańską moralnością, promujące gejów i luźne związki.

    Za taką „misję” mamy obowiązek płacić abonament, brak którego ponoć spowoduje plajtę publicznej TV. Jest obecnie olbrzymia wrzawa wokół abonamentu: że nie można go znieść, że trzeba go utrzymać. A kto go ma utrzymać? Ta garstka naiwnych, którzy jeszcze go płacą?

    Bo przecież najświeższe informacje mówią o zaledwie ok. 20 proc. płacących. Jakoś żadni politycy, nawet ci, którzy najwięcej krzyczą, nie zdołali doprowadzić do ściągalności abonamentu wtedy, kiedy sami rządzili. I wreszcie: jak ma się do moralności wrzawa o upolitycznianiu mediów ze strony opozycji, która podczas własnych rządów dokonywała tzw. skoku na media? Przypomina to moralność Kalego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół