• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • To niezupełnie tak

    Patryk M.

    |

    GN 02/2006

    dodane 10.01.2006 09:05

    W artykule „Czesne a sprawa polska” (nr 40 GN) pojawiły się skrajnie niesprawie-dliwe treści, w tym takie zdanie: „Jak zwraca uwagę były minister edukacji prof. Mirosław Handke, to właśnie osoby z małych miasteczek i wsi najczęściej studiują w trybie zaocznym, niejako dorywczo, przez co rozmijają się z istotą akademickości.

    A zdobywanie szlifów magistra nie powinno ograniczać się li tylko do zaliczania kolejnych egzaminów. Studia wyższe to proces intelektualnej i duchowej formacji, polegającej na przebywaniu przez kilka lat w inspirującym środowisku”. Jest to opinia wyjątkowo nieudolnego w świadomości opinii społecznej ministra, którego słowa nijak mają się do rzeczywistości.

    Słowa te obrażają studentów studiów zaocznych, którzy pilnie się uczą i osiągają bardzo dobre wyniki w nauce, a którzy w większości świadomie je wybrali, chcąc jednocześnie zdobywać doświadczenie, jakże cenne na dzisiejszym rynku pracy.

    Natomiast wydumane twierdzenie o „intelektualnej i duchowej formacji” może tylko każdego zorientowanego w temacie szczerze ubawić. Wiemy skądinąd o panującej na studiach dziennych zasadzie „zakuć, zdać, zapomnieć”, a o owej formacji można tylko pomarzyć, choć oczywiście, nie generalizuję. Jednakże sprawiedliwość wymaga bardziej rozważnego wypowiadania się na te tematy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół