• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Sam na sam z Jezusem

    Anna, Kalety

    |

    GN 27/2005

    dodane 04.07.2005 15:06

    Z zainteresowaniem przeczytałam tekst o zamkniętych kościołach (GN nr 25). Cieszę się, że obecny Papież poruszył ten temat z taką wrażliwością. Jest nadzieja, że kościoły zostaną otwarte, abyśmy mogli do nich zajrzeć w ciągu dnia.

    Zawsze miałam zwyczaj, idąc do szkoły czy wracając do domu, wchodzić do kościoła choć na chwilę. Wychodziłam pokrzepiona na duchu. To samo chciałabym robić teraz w drodze do pracy. Nie mogę, bo odkąd założono nowe żyrandole, kościół został zamknięty. Im piękniej wyglądają nasze kościoły wewnątrz, tym mniej ludzi je odwiedza.

    Nie potrafię klęczeć pod oszklonymi drzwiami, to nie to samo. Czuję, jakby odebrano mi coś bardzo osobistego. Mam wrażenie, że nie jestem odosobniona w tych odczuciach. Nie dziwmy się, że młodzież jest taka obojętna. Nie mają szansy bycia sam na sam z Panem Jezusem. Tymczasem tego doświadczenia nic nie jest im w stanie zastąpić.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół