• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Wstrząśnięte, niezmieszane

    ks. Tomasz Jaklewicz

    |

    GN 07/2007

    dodane 14.02.2007 15:22

    WIELKI POST 2007 - SUMIENIE RUSZYŁO Ludzie zawsze grzeszyli. Czy dzisiaj grzeszą więcej? Chyba nie w tym rzecz. Zmiana polega na zamazywaniu granic między dobrem i złem. Znika poczucie wstydu z powodu zła. Przykładów jest bez liku.

    KATECHEZA I - Sumienie? A co to właściwie jest? Sumienie? A co to właściwie jest? Kiedy zrobimy jakieś świństwo, prawie natychmiast daje znać o sobie. Gryzie, uwiera, niepokoi, boli. Mówimy: ruszyło nas sumienie

    KATECHEZA II - Skąd sumienie wie, co jest dobre, a co złe? Ludzie przestają uznawać obiektywną prawdę na temat dobra i zła. Powtarza się jak refren zdanie: „każdy ma swoją prawdę”. Człowiek sam chce decydować, co jest dobre, a co złe. To bodaj najgroźniejsza choroba współczesnych sumień.

    KATECHEZA III Jak leczyć chore sumienia? Sumienie jest podatne na choroby, czasem nawet śmiertelne. Człowiek może doprowadzić się do stanu całkowitej moralnej znieczulicy. Zostawmy na boku chorych umysłowo, u których brak psychicznej zdolności do rozeznania sytuacji praktycznie uniemożliwia funkcjonowanie sumienia.

    KATECHEZA IV Ile waży grzech? Czym właściwie jest grzech? Biblia mówi o nim prawie na każdej stronicy. Niewierność ludzi jest wciąż konfrontowana z wiernością Boga

    KATECHEZA V Sumienie zaprasza do dobra Nie wystarczą dobre chęci, aby nasze działania były naprawdę dobre. Co wobec tego rozstrzyga o tym, że ludzki czyn jest moralnie dobry?

    KATECHEZA VI Sumienie zaprasza do dobra Dlaczego mamy kłopot z rachunkiem sumienia? Odprawiamy go byle jak, w pośpiechu, nieraz dopiero w kolejce do spowiedzi.

    KATECHEZA VII Zasady konserwaji sumienia Sumienie to przecież tajemnica działania Bożego w nas. Ostateczny kształt sumieniu nadaje wiara religijna

    Można zajmować najwyższe urzędy z sądowymi wyrokami, można być posłem fałszującym podpisy pod listami wyborczymi, można być burmistrzem i sprawować swój urząd w więzieniu. Na takie praktyki władzy jest coraz większe przyzwolenie społeczne. Czy już przywykliśmy do zła? Czy już nas nie gorszy, nie bulwersuje? Stało się normą? Z innego podwórka. W mediach eks-kapłani z podniesionym czołem wygłaszają wzniosłe myśli o Kościele, który ich rozczarował i zdławił ich sumienia. Czy oni nie widzą w tym nic nieprzyzwoitego? Oczywiście zawsze zdarzały się odejścia kapłanów. Nie był to jednak powód do chluby.

    A w sferze życia małżeńskiego i rodzinnego? Przekonanie o tzw. prawie do osobistego szczęścia czy realizacji siebie staje się najwyższą normą moralności. W imię tego prawa można się rozwieść, można żyć razem bez ślubu, samotnie żyjąca kobieta „decyduje się” na dziecko, para homoseksualistów może adoptować dzieci. Fałszywie pojęta tolerancja dla inności zakazuje jakiegokolwiek wartościowania. Ludzie mówią: „to jest dobre, a tamto złe”, ale dodają „dla mnie”. Te słowa „dla mnie” są oznaką choroby sumienia. Oznaczają bowiem odrzucenie prawdy o prawie moralnym obowiązującym wszystkich i zawsze. Sumienie jest rozumiane raczej jako prawo do decydowania, co jest dobre, a co złe, a nie jako instrument do osądzania swojego postępowania w świetle 10 przykazań.

    Wielki Post to znakomity czas, by dokonać przeglądu swojego sumienia. Naszym Czytelnikom proponujemy ten właśnie temat. Będziemy pytać ludzi o ich sumienia, będziemy przypominać podstawowe prawdy o sumieniu. Tak jak czyni to tradycja Kościoła, zapraszamy pod krzyż Chrystusa. Droga Krzyżowa czy Gorzkie Żale mają nas przecież prowadzić do wstrząsu sumień. W żadnym innym miejscu człowiek nie widzi prawdy o sobie tak dobrze jak pod krzyżem. Znakiem rozpoznawczym naszej akcji są gwoździe wokół krzyża. Gwoździe to symbol naszych grzechów. To przypomnienie, że grzech naprawdę rani. Uderza w Boga, w innych, także we mnie. „Kształt życia społecznego i państwowego zależy przede wszystkim od tego, jaki będzie człowiek – jakie będzie jego sumienie” – wołał Jan Paweł II. Święte słowa! Cel jest jasny: sumienie wstrząśnięte, niezmieszane. Wstrząśnięte, czyli obudzone z letargu, działające skutecznie; niezmieszane, czyli niezamazujące granic między dobrem i złem.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół