• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • To jest mój Syn umiłowany

    Leszek Śliwa

    |

    GN 31/2005

    dodane 05.08.2005 11:49

    Rafael (Raffaello Santi, zwany też Sanzio) "Przemienienie", olej na desce, 1517, Muzea Watykańskie

    Jezus zaprowadził swych trzech uczniów, Piotra, Jakuba Starszego i Jana, na górę Tabor. „Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim” (Mt 17, 2–3). Rafael namalował Chrystusa i towarzyszących mu proroków, unoszących się w powietrzu.

    „Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni” (Łk 9, 32). Widzimy, jak Apostołowie się budzą i za chwilę usłyszą słowa z obłoku świetlanego: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!” (Mt 17, 5).

    Rafael postanowił przedstawić dwie sceny. W czasie gdy na górze dokonuje się Przemienienie Jezusa, u jej podnóża uczniowie Zbawiciela nie potrafią wypędzić złego ducha z opętanego chłopca. Wkrótce Jezus zejdzie z góry i dokona egzorcyzmu. Na razie jednak wśród Jego uczniów panuje duże zamieszanie. Nieszczęsnego chłopca, do połowy obnażonego, widzimy z prawej strony obrazu.

    Podtrzymuje go ojciec ubrany w zieloną szatę. Otaczają go przerażeni uczniowie Jezusa.
    Żeby widz łatwiej zorientował się, o co chodzi, opętanego chłopca wskazuje umieszczona w centrum obrazu postać kobieca, wzorowana na antycznej rzeźbie.

    Rozwiązanie sytuacji pokazują dwaj uczniowie ubrani w czerwone szaty. Ich palce wskazują znajdującego się na górze Zbawiciela. W ten sposób artysta dopowiada istotny sens tej sceny: ratunkiem jest Chrystus i wiara w Niego.

    „Przemienienie” było ostatnim obrazem Rafaela. Malując go, artysta zmarł, dokładnie w swoje 37. urodziny. Dzieło dokończył jego uczeń Giulio Romano.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół