• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Zadania pilne i najpilniejsze

    Andrzej Grajewski

    |

    GN 01/2006

    dodane 05.01.2006 09:41

    Wybór Janusza Kurtyki na urząd prezesa Instytutu Pamięci Narodowej otwiera nowy rozdział w historii tej instytucji.

    Prezesura prof. Leona Kieresa umożliwiła zbudowanie podstaw Instytutu oraz jego przetrwanie w czasach niepodzielnych rządów SLD. Teraz nadchodzi czas porządkowania struktur i procedur, wyciągnięcia wniosków z popełnionych w przeszłości błędów, a także spożytkowania dotychczasowych doświadczeń dla poprawy jego funkcjonowania. Dotyczy to wszystkich podstawowych płaszczyzn jego działalności: udostępniania materiałów archiwalnych, prowadzenia badań naukowych oraz ścigania zbrodni popełnionych na narodzie polskim od 1939 r.

    Jestem przekonany, że dr hab. Janusz Kurtyka, który od 2000 roku sprawnie kierował jednym z największych oddziałów terenowych Instytutu w Krakowie, zdoła zrealizować swój ambitny program stworzenia instytucji mającej przejrzyste procedury oraz szeroko zaangażowanej w program obywatelskiej edukacji. Najpilniejszą sprawą będzie uporządkowanie prawa. Konieczna jest nowelizacja ustawy o IPN, która będzie uwzględniać orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego umożliwiające także byłym funkcjonariuszom SB oraz tajnym współpracownikom bezpieki dostęp do części swoich akt. W tym kontekście na nowo musi zostać zdefiniowane pojęcie pokrzywdzonego, czyli osoby, która była ofiarą represji, była inwigilowana oraz rozpracowywana przez organy bezpieczeństwa komunistycznego państwa.

    Do tej pory otrzymanie takiego statusu z IPN było ważnym świadectwem osobistego zaangażowania się przeciwko totalitarnemu systemowi. Mam nadzieję, że wprowadzone zmiany pozwolą zachować nadzwyczajny status osoby pokrzywdzonej oraz tylko jej zagwarantować prawo do otrzymania wglądu we wszystkie dokumenty zgromadzone na jej temat. Tylko osoba pokrzywdzona powinna mieć także prawo poznania nazwisk funkcjonariuszy oraz tajnych współpracowników, którzy uczestniczyli w operacjach wymierzonych przeciwko jej wolności oraz dobremu imieniu.

    Z pewnością jednym z najbardziej pilnych zadań nowego prezesa IPN jest nadanie nowej dynamiki pionowi prokuratorskiemu. Zwłaszcza że nieuchronnie zbliża się czas przedawnienia zbrodni komunistycznych – w 2010, a zabójstw z motywów politycznych w 2020 r. Nowy prezes IPN musi więc zrobić wszystko, aby aktem oskarżenia objęte zostały rzeczywiście wszystkie osoby odpowiedzialne za zabójstwa w stanie wojennym oraz zamordowanie ks. Jerzego Popiełuszki. Dotychczasowa praktyka karania tylko bezpośrednich sprawców tych zbrodni, gdy ich mocodawcy mogli spokojnie konsumować specjalne emerytury, kłóci się nie tylko z podstawowym poczuciem sprawiedliwości, ale i nie sprzyja wyjaśnieniu wszystkich mechanizmów totalitarnego systemu.

    Praca Instytutu już nieraz służyła obronie dobrego imienia Polski. Pokazywała, że potrafimy się zmierzyć z najtrudniejszymi nawet wydarzeniami z naszej przeszłości. Była elementem realizacji polskiej racji stanu. Trudno bowiem sobie wyobrazić pełną normalizacji stosunków z naszymi sąsiadami, zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie, bez gruntownego rozliczenia przeszłości. Wydarzenia minionego roku pokazały, jak ważna jest rozumnie prowadzona polityka historyczna, która dziś jest nie tylko częścią naukowej refleksji, lecz także elementem budowania pozycji międzynarodowej państwa oraz jego prestiżu. To także miejsce na działania Instytutu, inspirującego narodową debatę o nas samych i prezentującego nasze racje wobec innych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół