• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Każdego dnia wychodź z Egiptu

    Z Janem Grosfeldem rozmawia Marcin Jakimowicz

    |

    GN 14/2007

    dodane 10.04.2007 13:57

    Marcin Jakimowicz: Żydzi czekali na Mesjasza, a ujrzeli dziecko, Maria Magdalena myli Jezusa ze zwykłym ogrodnikiem. Czy naprawdę tak trudno dostrzec Jego obecność?

    Jan Grosfeld: – Zastanawiam się, dlaczego ta pomyłka umieszczona jest w Ewangelii. Może dlatego, że Bóg Ojciec przyrównywany jest do ogrodnika? To On uprawia ogród, w którym żyjemy. Pielęgnuje, podlewa, nawozi i przycina. Człowiek religijny w sposób naturalny, a nie judeochrześcijański, postrzega wydarzenia swojej historii jako dobre albo złe, w zależności od tego, co mu się przydarza. Człowiek ufający Bogu postrzega historię zawsze jako dobrą: bez względu na to, czy wydarzenia są miłe, czy przykre.

    Nawet przycinanie gałązek i obkładanie nawozem jest dobre, choć często śmierdzi i odrzuca. Krzyż najpierw zdaje się nam odrażający. Odrzucamy krzyż. Możemy go wieszać w sali sejmowej, demonstrować na ulicach w jego obronie, ale tak naprawdę go odrzucamy. To paradoks, bo przecież tym samym odrzucamy miejsce, w którym można spotkać Boga. Krzyż stoi na zakrętach drogi życia. Tam, gdzie jest trudno, niepewnie, niebezpiecznie, gdzie wydaje się, że możemy zginąć. Krzyż jest dany jako znak drogowy. Jeśli go omijam, to jest pewne, że rozminę się z Bogiem i będę przeklinał swoją historię. A tego przecież nikt nie chce.

    Nad Wisłą słowo „Pascha” kojarzymy ze Zmartwychwstaniem. Zapominamy, że Bóg wpisał historię Jezusa w to największe wydarzenie w dziejach Izraela…
    – Wiele rzeczy w naszych rytach stało się bardziej obrzędami, kulturą, tradycją niż osobistym spotkaniem z Mesjaszem. Nie wiemy już, co się za nimi kryje. A kryje się istota chrześcijaństwa. Uczestniczymy w sakramentach, które bez naszego świadomego udziału stają się puste. Chrześcijaństwo powstało w łonie religii żydowskiej. Pascha Jezusa była odpowiedzią Boga – choć trudną do zaakceptowania – na żydowską wiarę i oczekiwania mesjańskie.

    Żydzi przebywający w niewoli egipskiej nie mieli żadnej nadziei na wolność, a Bóg wyprowadził ich za pomocą wielu cudów i prowadził przez kolejne sytuacje, które groziły śmiercią. Izraelici mieli doświadczenia, że Bóg jest mocniejszy od śmierci, od niewoli, od ludzkiego rozumu. Jezus wszedł w Paschę żydowską i w swoją Paschę, a przechodząc z braku nadziei do nadziei totalnej, do ogrodu Eden, przetarł drogę dla mnie.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół