• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dialog miłości

    Alina Świeży-Sobel

    |

    GN 23/2006

    dodane 05.06.2006 11:13

    I Pielgrzymka Benedykta XVI w Polsce : Oświęcim - KL Auschwitz-Birkenau - 28 maja 2006 r., niedziela

    Ten dialog podczas wizyty Benedykta XVI w Auschwitz-Birkenau toczył się językiem znaków i gestów. Przemawiały tu przede wszystkim obecność, cisza i modlitwa.

    Najpierw była więc wymowna, samotna obecność Papieża pod bramą z napisem „Arbeit macht frei”, wędrówka przez obóz na dziedziniec Bloku 11, modlitwa pod Ścianą Śmierci – i płomień znicza złożonego przez Papieża dla uczczenia pamięci zamordowanych w tym miejscu. Był też znaczący gest uściśnięcia dłoni ocalałych byłych więźniów, modlitwa w celi św. Maksymiliana – i zapalona świeca ofiarowana tu przed laty przez Jana Pawła II.

    Benedykt XVI pragnął znaleźć się w tym miejscu. – Liczy się już sam fakt, że Papież uważał, że jest to ważne, aby przyjechać tutaj, czcić pamięć ofiar. Auschwitz nie jest tylko tematem, który trzeba znać, ale przede wszystkim rozumieć z głębi serca, czuć… Z pamięcią o Auschwitz, która jest żywą raną, nie da się spotkać inaczej niż w głębi serca. A tu wszystko zakorzenia się w Bogu – podkreśla ks. Manfred Deselaers z oświęcimskiego Centrum Dialogu i Modlitwy.

    Na tę obecność czekali w napięciu obserwatorzy całego niemal świata, czekali zwłaszcza sami uczestnicy dokonującej się tu przed laty tragedii. – To bardzo ważne dla wszystkich, którzy przeżyli tę straszną wojnę, że Papież tu dziś się modli – uważa Zbigniew Wielechowski z Warszawy, były więzień Flossenburga i Dachau. – Ja przetrwałem kiedyś dzięki temu, że byłem młody – i dzięki temu, że wierzyłem. Wiara miała ogromne znaczenie…

    Byli więźniowie towarzyszyli modlitwie papieskiej w Auschwitz, w licznej grupie uczestniczyli też w międzyreligijnej modlitwie w Birkenau. – Jestem bardzo wzruszony, że Papież jednak tu był – i był z nami, współczując tym, którzy zginęli. Bardzo chciałem tu być. Przyjechałem ze Szczecina – mówi Kazimierz Orłowski, który w obozie Auschwitz przeżył półtora roku.

    Dla przyszłości
    Równie symbolicznym gestem było nawiedzenie oświęcimskiego Centrum Dialogu i Modlitwy. Tą obecnością Papież podkreślił wagę działań, podejmowanych tutaj i w innych ośrodkach pracujących nad rozwijaniem dialogu między ludźmi różnych narodowości i różnych religii. W oświęcimskim Centrum to także dialog pokoleń: byłych więźniów i młodzieży. O dobrych owocach tego dialogu świadczyło przesłanie młodych, ofiarowane Ojcu Świętemu przez wolontariuszy Centrum. W spotkaniu uczestniczyły też modlące się o pojednanie siostry karmelitanki z sąsiadującego z Centrum klasztoru, a także karmelitanki misjonarki z Trzebini koło Żywca.

    Tu, podobnie jak we wszystkich miejscach wizyty w Oświęcimiu, towarzyszył Papieżowi biskup Tadeusz Rakoczy, ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej. – To spotkanie z Papieżem to wielka radość dla nas wszystkich, jesteśmy szczęśliwi – powtarzali zgodnie wszyscy jego uczestnicy. – Cieszymy się, że mogło do tego spotkania dojść, że młodzież mogła dać kwiaty i swoje orędzie pokoju. To, że Papież wpisał się w naszej księdze gości sprawia, że Centrum Dialogu i Modlitwy swoje zadania podejmować będzie jeszcze bardziej odpowiedzialnie – dodają.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół