• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Trudno, przyjdź z dowodem

    dodane 07.11.2005 10:26

    Pani Zofia, sklep spożywczy w Oliwie, 26.10.2005, godz. 10.05

    Bardzo często przychodzą do mnie ludzie młodzi, żeby kupić papierosy. Alkoholu nie sprzedajemy, więc z tym problemu nie ma, ale papierosy... to codzienność. Pięć, sześć razy w ciągu dnia, i to w czasie lekcji, przychodzą tacy, wie pan, nawet kilkunastoletni; czternaście, piętnaście lat, zdarzają się nawet młodsi. Oczywiście kłamią, że to dla mamy, która leży chora, albo dla taty.

    Nie pytam, ile mają lat, ale widzę przecież, że do osiemnastki jeszcze daleko. Proszę wtedy o dowód. Mówią najczęściej, że zostawili, że daleko mieszkają itd. Odpowiadam: trudno, przyjdź z dowodem. Ale oni potem ubliżają. Dlaczego nie sprzedaję? Szkoda zdrowia, niech kupią lepiej bułkę. Nigdy nie sprzedałam i nie sprzedam, choć wiem, że w innych sklepach to robią.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół