• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Oto rachunek

    Tomasz Gołąb

    |

    GN 28/2005

    dodane 05.07.2005 19:11

    Ile kosztuje praca w domu? Nic. Naprawdę? To spróbuj wrzucić do pralki pranie, zmyć naczynia, sprzątnąć podłogę, zrobić zakupy, ugotować obiad, uprasować dzieciom ubranie i uśmiechnąć się – bo tak szybko i przyjemnie poszło…

    Przyzwyczailiśmy się myśleć o pieniądzach w kategoriach cyferek, które w różnej ilości pojawiają się raz w miesiącu na bankowym koncie. To jedyny, namacalny dowód, że się pracuje. Bo przecież żona nie mówi mężowi, który wybiera się do pracy: idź, ja pracuję w domu. Ścieranie kurzu i krojenie marchwi do zupy wydaje się czynnością na tyle prozaiczną, że nie przyszłoby jej do głowy powiedzieć: to jest rachunek.

    Zawód: gospodyni domowa
    Według wielu mężczyzn GUS dokonał cudu. Policzył, ile kosztuje „nic”, skrupulatnie dodając wartość codziennych czynności, jakie rutynowo każda Polka i wielu mężów wykonują niemal bezwiednie, ale w pocie czoła, w swoich domach. To tak, jakby liczyć, ile kosztuje chodzenie po chodniku albo oddychanie atmosferą lasu po letniej burzy. Czyżby?

    W Polsce połowa kobiet w tak zwanym wieku produkcyjnym zajmuje się tylko domem. Ta połowa to ok. 6 milionów osób. Rachunkom ekonomicznym umykało też do tej pory kolejnych 6 milionów kobiet, które pracują zawodowo poza domem i w „wolnych chwilach” prowadzą dom. O kobiecie, której mąż pomaga w domu, mówi się, że ma szczęście, a związek między nimi określa się jako partnerstwo.

    Problem ze śmiertelną powagą traktuje Organizacja Narodów Zjednoczonych, której Komitet do spraw Eliminacji Wszelkich Form Dyskryminacji Kobiet we wrześniu 1991 r. zwrócił uwagę rządów na potrzebę dokonywania przez państwa wyceny nieodpłatnej pracy domowej kobiet i jej uwzględniania przy szacowaniu dochodu narodowego - Produktu Krajowego Brutto.

    Od 1997 roku Europejski Urząd Statystyczny EUROSTAT prowadzi program zmierzający do upowszechnienia budżetów satelitarnych wobec PKB, pozwalających poszczególnym krajom oszacować wartość nieopłacanej pracy domowej. Według Beaty Mikuty z SGGW, autorki pracy doktorskiej pt. „Studia nad wartością pracy domowej w mieście i na wsi”, wartość pracy domowej wynosi tyle, ile średnia płaca krajowa, czyli około 2000 zł brutto. W pracy znalazła się sugestia, że praca domowa może być uznawana za zawód. „Wytwarzane w gospodarstwie domowym dobra i usługi powiększają wartość dochodu narodowego brutto o około 23 proc. (w USA i Kanadzie – 40 proc.)” – uważa dr Beata Mikuta.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół