• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Procent dobrej woli

    Sebastian Musioł, Leszek Śliwa

    |

    GN 01/2005

    dodane 03.01.2005 16:03

    Chcesz zostać dobroczyńcą? Nic trudnego! Możesz to zrobić nawet bez dodatkowych wydatków. Po prostu wypełniając PIT, przekaż 1 procent swojego podatku nie państwu, ale na przykład Caritas.

    Siadając do wypełniania PIT-u za 2004 rok, musimy obliczyć, ile wyniesie 1 procent naszego podatku, a następnie sumę tę wpłacamy na konto wybranej organizacji pożytku publicznego (OPP). Urząd Skarbowy, na podstawie zeznania podatkowego (PIT), zwróci nam tę wpłatę w ciągu trzech miesięcy. Możemy oczywiście przekazać więcej, jednak musimy pamiętać, że od podatku odliczymy i tak tylko 1 procent tego, co należy się fiskusowi.

    Jak zaskoczyć podatnika
    Odliczać jeden procent można już było przy poprzednim rozliczeniu podatkowym. Początki nie były jednak zachęcające. Według Ministerstwa Finansów, z nowych możliwości skorzystało zaledwie około 80 tysięcy podatników. Ogółem odpisali około 10 milionów z ponad 308 milionów złotych wszystkich podatków w 2003 roku.

    Nie oznacza to jednak, że większość Polaków nie chce wspierać organizacji dobroczynnych. Ludzie zostali po prostu… zaskoczeni. Ustawa o działalności pożytku publicznego i wolontariacie leżała sobie spokojnie w parlamencie przez prawie sześć lat i mało kto o niej pamiętał. Kiedy wreszcie w czerwcu 2003 ją uchwalono, rządowi prawnicy sugerowali, że jej postanowienia dotyczące odpisów podatkowych nie mogą wejść w życie przy najbliższym rozliczeniu. Ministerstwo Finansów w ostatniej chwili zmieniło zdanie i podatnicy znaleźli w formularzach zeznań dodatkową rubrykę.

    – Zrobiłem wtedy taki prywatny test. Udając zwykłego podatnika, zadzwoniłem na infolinię do Ministerstwa Finansów, prosząc o wyjaśnienie, na czym ma polegać to odliczenie. Odsyłano mnie od Annasza do Kajfasza. Piąty z kolei urzędnik poradził mi, bym sobie przeczytał ustawę. Nie dziwię się, że w takiej sytuacji wielu ludzi nie skorzystało z możliwości odpisu – opowiada Tomasz Schimanek, wicedyrektor do spraw programowych Akademii Rozwoju Filantropii.

    Co gorsza, z dobrodziejstw ustawy mogły skorzystać tylko nieliczne organizacje. – To był prawdziwy wyścig z czasem. Organizacje czekały na przyznanie im statusu pożytku publicznego, a dni mijały. W rezultacie mało kto zdążył – wspomina Tomasz Schimanek.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół