• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • To może zmienić twoje życie

    Jarosław Dudała

    |

    GN 42/2010

    dodane 23.10.2010 23:42

    Haitanka krzyczała, choć nie było ku temu wyraźnych powodów. A ona krzyczała do swego nienarodzonego dziecka: „Nie wychodź! Tu jest piekło! Nie wychodź!!!”.

    Trzeba coś zrobić
    Rok 1995 roku był dla niego ważny z jeszcze jednego powodu. Arcybiskup Nowego Jorku kard. John Joseph O’Connor zaprosił go z wykładem na temat obrony życia, a przy okazji stwierdził, że aborcja to problem ginekologów, bo to oni ją wykonują. – Trzeba coś z tym zrobić – stwierdził kardynał. – Coś zrobić… Ale co? – zastanawiał się prof. Walley. Wiedział, że ginekologów trzeba ewangelizować. Że trzeba ich wspierać, by potrafili się opierać proaborcyjnej presji. Ale jak? Impuls przyszedł z Rzymu. Jeden z włoskich kolegów Walleya w 2001 roku porozsyłał e-maile z wizją moralnie uczciwej pracy ginekologa.

    List kończyło wezwanie: „Kto tak myśli, niech przyjedzie do Rzymu”. Więc przyjechali – ginekolodzy z 30 krajów. – Przyjął nas wtedy Jan Paweł II. Powiedział mniej więcej tak: „Rozumiem wasze trudności. Rozumiem presję, jaka jest na was wywierana. Proszę, nie poddawajcie się. Kościół potrzebuje was bardziej niż kiedykolwiek. I wszyscy powinni wam pomóc” – wspomina prof. Walley. Tak powstała organizacja katolickich ginekologów i położników MaterCare International, której szefem i współzałożycielem jest Robert Walley. Jej działalność nie koncentruje się wyłącznie na wzajemnym wsparciu i konferencjach na tematy medyczne. MaterCare organizuje też pomoc medyczną dla kobiet w Afryce, a także w dotkniętym trzęsieniem ziemi Haiti.

    Przyczyna zgonu? Brak drogi
    – Nie chcemy tylko czekać, aż ktoś do nas przyjdzie. W Afryce jedną z przyczyn wysokiej umieralności kobiet jest… brak dróg. Dlatego mamy ambulans na podwoziu samochodu terenowego. To niewiele, ale wystarcza, by uratować życie – mówi profesor. – W Polsce czy w Kanadzie umieralność matek podczas ciąży, porodu i po porodzie jest na poziomie od trzech do pięciu zgonów na 100 tysięcy urodzeń. W Afryce to jest jeden zgon na 500–1000 porodów.

    Jeśli im nie pomagamy, to popełniamy grzech zaniedbania – zapala się Robert Walley, który porzucił pracę na uczelni i w kanadyjskim szpitalu, a poświęcił się dziełu Mater-Care. Jego zdaniem, obrona życia nienarodzonego przed aborcją musi być związana z ratowaniem życia najuboższych kobiet i dzieci. To dlatego lekarze i położne z MaterCare pojechali na Haiti. Zdarzyło się tam, że kobieta, która lada chwila miała rodzić, głośno krzyczała, choć nie było ku temu wyraźnych powodów. Okazało się, że krzyczała do… swego nienarodzonego dziecka. Wołała: „Nie wychodź! Tu jest piekło! Nie wychodź!!!”. – Jeśli jesteś świadkiem takiego wydarzenia, to zmienia ono twoje życie – podsumowuje prof. Walley.

    Oni nas nienawidzą
    Wydawałoby się, że organizacja, która oferuje pomoc medyczną kobietom z biednych krajów, powinna cieszyć się wsparciem zachodnich rządów i agend ONZ. Ale tak nie jest. – Oni nas nienawidzą – mówi wprost prof. Walley. Dlaczego? Bo lekarze, a także położne, pracujące dla MaterCare, nie wykonują aborcji, nie rozprowadzają środków antykoncepcyjnych. Tymczasem ci, którzy mają pieniądze na pomoc medyczną krajom Trzeciego Świata, uzależniają ich przyznanie od przystąpienia do programu „kontroli urodzin”. – Pytam ich wtedy: jak prezerwatywa może uratować kobietę, która umiera z powodu poporodowego krwotoku? Albo: w czym środki antykoncepcyjne pomogą matce, która potrzebuje cesarskiego cięcia? – mówi prof. Walley.

    - W Polsce żyją jeszcze wartościami moralnymi – podkreśla prof. Walley. Na Zachodzie jest inaczej. – Jedno pokolenie ginekologów już straciliśmy. Trochę inaczej jest z najmłodszymi specjalistami. Oni widzą, że w tym samym szpitalu w jednej sali leczy się nienarodzone dzieci, robi się im transfuzje, a w drugiej sali są one zabijane. I nie rozumieją tego – mówi prof. Robert Walley.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół