• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Wynalazki wojny domowej

    dodane 02.04.2009 00:06

    Most powietrzny * Nalot dywanowy * Koktajl Mołotowa * Piąta kolumna

    Most powietrzny
    Podczas wojny po raz pierwszy w historii na wielką skalę zastosowano tzw. most powietrzny. Większość najważniejszych sił rebeliantów znajdowała się w chwili wybuchu powstania w północnej części Maroka, która wówczas była hiszpańską kolonią. Na morzu panowała flota rządowa, niezbędne było więc przerzucenie armii z Maroka do południowej Hiszpanii drogą lotniczą. Regularne loty zaczęły się już kilka dni po wybuchu powstania. W ciągu trzech pierwszych miesięcy wojny przeprowadzono 821 lotów. Przewieziono około 10 tys. żołnierzy i ponad 216 ton sprzętu.

    Nalot dywanowy
    Nalot dywanowy to atak powietrzny samolotów bombowych lecących blisko siebie, na podobnej wysokości, mający na celu całkowite zniszczenie wybranego celu. Pierwszy w historii nalot dywanowy zastosowała niemiecka Luftwaffe, walcząca w wojskach gen. Franco jesienią 1936 roku, atakując pozycje wojsk republikańskich oblegających zdobyte przez powstańców miasto Oviedo w Asturii (na północy). Naloty dywanowe przyczyniły się do przerwania pierścienia oblężenia.

    Koktajl Mołotowa
    Koktajl Mołotowa to prymitywny granat zapalający. Składa się ze szklanej butelki napełnionej w 2/3 łatwopalną cieczą (najczęściej benzyną), zazwyczaj zaczopowanej zwitkiem tkaniny stanowiącym lont. Nazwa pochodzi od nazwiska Wiaczesława Mołotowa, premiera i ministra spraw zagranicznych ZSRR w czasach Stalina. Mołotow nie był jednak wynalazcą tej broni. Nie wynaleźli jej zresztą komuniści. Została ona po raz pierwszy użyta przez Legię Cudzoziemską gen. Franco podczas ataku na radzieckie czołgi w bitwie o Madryt, jesienią 1936 roku.

    Piąta kolumna
    Określenie piąta kolumna oznacza dywersantów, szpiegów i sabotażystów działających za linią frontu. Określenie to powstało podczas wojny w Hiszpanii. Madryt atakowały w 1936 r. cztery kolumny wojsk powstańczych. Jeden z przywódców rebelii, gen. Emilio Mola, powiedział wówczas w przemówieniu radiowym, że w Madrycie mogą liczyć jeszcze na piątą kolumnę, bo tak wielu jest w stolicy zwolenników prawicy. Za tę wypowiedź gen. Mola został skrytykowany przez innych dowódców frankistowskich, uważających, że lewica wykorzystała ją jako usprawiedliwienie dokonywanych represji.
    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół