• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Propaganda i mity

    dodane 02.04.2009 00:11

    Antony Beevor, „Walka o Hiszpanię 1936–1939. Pierwsze starcie totalitaryzmów”, wyd. Znak, 2009

    Hiszpańska wojna domowa jest jednym z najbardziej zakłamanych wydarzeń w historii. Częściowo dlatego, że obie strony konfliktu bardzo starały się przypodobać krajowej i zagranicznej opinii publicznej i preparowały na użytek propagandy wiele kłamstw oraz mitów, powtarzanych potem przez zagranicznych korespondentów wojennych, z reguły stronniczych. O ukrywanie własnych zbrodni i przypisywanie przeciwnikom wszelkich możliwych nikczemności dbano tak bardzo, że dziś historycy mają wielkie trudności, by odróżnić prawdę od kłamstw. Poza tym ideologiczny charakter konfliktu sprawia, że do dziś nawet zawodowi historycy nie potrafią zdobyć się na absolutny obiektywizm. Zawsze jedna ze stron jest przez nich przedstawiana życzliwiej.

    Do 1989 roku w Polsce obowiązywała całkowicie zakłamana wizja starcia szlachetnych lewicowych demokratów z faszystowskimi zbrodniarzami gen. Franco, którzy rzekomo niewiele różnili się od hitlerowców. Potem dla odmiany pojawiły się książki takie jak „Ostatnia krucjata” Warrena Carrolla, pokazująca frankistów jako rycerzy bez skazy i zmazy. W ostatnich latach ukazują się jednak wreszcie poważne prace naukowe. Żeby mieć pełny, jak najbardziej obiektywny obraz tej wojny, trzeba czytać jednak zarówno dzieła historyków prawicowych, jak i lewicowych. W 2007 roku wyszła, wydana przez „Frondę”, znakomita książka „Mity wojny domowej”, której autorem jest prawicowy historyk Pío Moa.

    W ostatnich dniach ukazała się natomiast nakładem „Znaku” książka „Walka o Hiszpanię” Antony’ego Beevora. Autor wyraźnie sympatyzuje z lewicą, zwłaszcza z anarchistami, ale naukowa rzetelność nakazuje mu poruszać także tematy dla lewicy niewygodne. Beevor pisze na przykład, że sądy, które działały podczas wojny w strefie republikańskiej, dopuszczały się zadziwiających matactw. Rozstrzeliwanym niewinnym ludziom wkładano do kieszeni sfałszowane legitymacje Falangi, podrobione na oryginalnych, skradzionych drukach, by sprawić wrażenie, że lewica zabijała tylko faszystów.

    Najciekawsze w książce Beevora są opisy relacji pomiędzy poszczególnymi ugrupowaniami strefy republikańskiej. Szczególnie interesujące są opisy metod, jakimi posługiwali się komuniści w walce o władzę. Obozy koncentracyjne, tortury, „znikanie” ludzi – to wszystko szczegółowo opisuje Beevor. Polskim akcentem jest postać gen. Karola Świerczewskiego (ps. Walter), jednego z przywódców Brygad Międzynarodowych. Wbrew popularnej w PRL legendzie, gen. Świerczewski jawi się jako niekompetentny dowódca, bezwzględny i nieludzki dla własnych żołnierzy. Całą karierę zawdzięczał on ścisłemu podporządkowaniu Stalinowi, któremu regularnie składał pisemne sprawozdania.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół