• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Zobowiązanie do służby

    rozmowa z ks. kard. Stanisławem Dziwiszem*

    |

    GN 10/2006

    dodane 06.03.2006 11:29

    Ks. Ireneusz Okarmus: – Jakie myśli i uczucia towarzyszą teraz Księdzu Kardynałowi, dwa dni po ogłoszeniu nominacji?

    Abp Stanisław Dziwisz: – Przyjmuję tę nominację z wielką pokorą i miłością do Ojca Świętego Benedykta XVI. Ogarnia mnie także w tej chwili wdzięczność ze względu na diecezję i na Kraków, a że to dotyka mnie, to mogę powiedzieć o wdzięczności ze względu na moją diecezję i moje miasto. Tego się nauczyłem od Jana Pawła II. Pamiętam dzień, gdy kardynał Karol Wojtyła wracał z Rzymu, z konsystorza, na którym otrzymał szaty kardynalskie. Towarzyszyłem mu w samochodzie.

    Dokładnie na moście Dębnickim powiedział: „cieszę się, że wracam do Krakowa i niosę temu miastu i tej diecezji dar na mych ramionach: szaty kardynalskie”. On zawsze widział siebie poprzez diecezję, poprzez Kościół i poprzez Kraków. Cieszył się wtedy tym bardziej, że od czasów kardynała Sapiehy Kraków przez kilkanaście lat nie miał kardynała. Oczywiście teraz jest inna sytuacja, gdyż można powiedzieć, że w Krakowie jest już „kolegium kardynalskie”. W naszym mieście mieszkają przecież kard. Franciszek Macharski i kard. Stanisław Nagy. Nie zapominajmy także, że tutaj często bywa i przeżył wiele lat kardynał Marian Jaworski, który w jakiś sposób należy do tego „krakowskiego kolegium kardynalskiego”.

    Można powiedzieć, że ta nominacja rozpoczyna nowy etap w życiu Księdza Kardynała?
    – Najważniejsza jest służba Panu Bogu i ludziom. Przyjmuję tę nominację bardzo zwyczajnie i patrzę na nią w duchu wiary. A to oznacza dla mnie jeszcze większe i głębsze zobowiązanie do służby; i to nie tylko dla Kościoła krakowskiego i Kościoła w Polsce, ale również dla Kościoła powszechnego. Takie jest przecież zadanie kardynałów, którzy należą do kolegium kleru rzymskiego, mającego wspierać papieża w jego posłudze dla całego Kościoła.

    Każdy z kardynałów ma swój kościół tytularny w Rzymie. Czy Ksiądz Kardynał już wie, który to będzie kościół?
    – Jeszcze nie wiem. Myślę, że w najbliższym czasie ceremoniarze watykańscy będą starać się w porozumieniu ze mną wybrać kościół tytularny. To wszystko ze względu na to, że byłem w Rzymie długi czas i mam różne związki z tym miastem. Ale dla mnie każdy kościół w Rzymie jest drogi.

    * Metropolita krakowski, został przez papieża Benedykta XVI mianowany kardynałem. Szaty kardynalskie otrzyma podczas konsystorza 25 marca 2006 roku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół