• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Czekam na kanonizację

    rozmowa z abp. Stanisławem Dziwiszem

    |

    GN 28/2005

    dodane 11.07.2005 09:15

    Beata Zajączkowska: Najpierw wołanie wiernych „Święty natychmiast” podczas pogrzebu Jana Pawła II, teraz ten sam okrzyk na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego. Jak Ksiądz Arcybiskup to odbiera?

    Abp Stanisław Dziwisz: – Rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ma dla mnie ogromne znaczenie. Byłem u boku Karola Wojtyły przez prawie 40 lat. Na co dzień patrzyłem na niego i „dotykałem” jego świętości. Cieszę się, że ta świętość została dostrzeżona. Na kanonizację Ojca Świętego czeka cały świat. W szczególny sposób czekamy my, którzy byliśmy z nim przez tyle lat. Chciałbym opowiedzieć pewne zdarzenie. W jedną z nocy między śmiercią a pogrzebem, gdy ciało Ojca Świętego spoczywało w Bazylice św. Piotra, podszedł do mnie człowiek i powiedział: świat już go kanonizował. Teraz czekamy tylko, żeby to zostało oficjalnie stwierdzone przez Urząd Nauczycielski Kościoła. Wiele osób doświadczyło niezwykłych łask za wstawiennictwem Jana Pawła II. Mam nadzieję, że szybko będziemy mówić o nim „Święty”...

    Co Ojciec Święty zostawił nam w testamencie?
    – Została jego miłość. Ta miłość wciąż przyciąga do niego, ludzie garną się do tej miłości i odczuwają ogromny brak Jana Pawła II.

    Często można Księdza Arcy-biskupa spotkać modlącego się przy grobie Jana Pawła II...
    – Dopóki ja i siostry sercanki jesteśmy w Rzymie, często chodzimy do Ojca Świętego. Chcemy go odwiedzić, z nim rozmawiać, a przede wszystkim przypomnieć sobie jego uśmiech i jego słowa. To nas wmacnia i daje nam siły oraz nadzieję na przyszłość. Z tym pragnę wrócić do Polski. 27 lat temu przybyłem z nim do Rzymu, teraz on idzie ze mną do Krakowa. Daje mi to duży spokój i wewnątrzną radość, że będę z nim, a on będzie ze mną.

    Jak się Ksiądz Arcybiskup czuł w Krakowie w czasie ostatniej wizyty?
    – Tak jakbym stamtąd nie wyjeżdżał. Nie spodziewałem się tak serdecznego przyjęcia. Mogłem na nie liczyć ze strony tych, którzy mnie znali, ale niezwykle wzruszające było to, iż na ulicy nawet obcy ludzie gorąco mnie pozdrawiali.

    * Abp Stanisław Dziwisz, wieloletni sekretarz Jana Pawła II, obecnie metropolita krakowski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół