Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Głos prawdy i odwagi

I Pielgrzymka Benedykta XVI w Polsce : Warszawa, Częstochowa, Kraków, Wadowice, Kalwaria Zebrzydowska, Łagiewniki, Oświęcim - 25 - 28 maja 2006 r., Izraelskie komentarze po wizycie Benedykta XVI w byłym obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau podkreślają odwagę Papieża i głębię jego przesłania.

Pielgrzymka Benedykta XVI do Polski była w Izraelu uważnie obserwowana i stosunkowo szeroko prezentowana od pierwszego dnia. Z perspektywy izraelskiej i żydowskiej najważniejsza była – co stale zaznaczano – wizyta w byłym obozie zagłady. Podkreślano, że Benedykt XVI wybrał Polskę na kraj swej pierwszej pielgrzymki, nie z powodów „sentymentalnych”, aby przejechać śladami Jana Pawła II. Chciał także spotkać się z żywym, choć borykającym się z problemami Kościołem w Polsce – jednym z najważniejszych krajów katolickich w Europie. Bardzo ważnym punktem programu była również wizyta w byłym obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Izraelscy komentatorzy podkreślali, że obecność papieża niemieckiej narodowości w byłym hitlerowskim obozie koncentracyjnym będzie miała symboliczną i historyczną wymowę. Na to wydarzenie patrzono w Izraelu w kontekście niemieckiej narodowości papieża, eksterminacji Żydów europejskich przez nazistów oraz dialogu katolicko-żydowskiego. Uznano, że to wydarzenie będzie miało istotne znaczenie we wzajemnym pojednaniu i w relacjach między Żydami, Niemcami i Polakami. Wymowna w tym świetle okazała się prośba Benedykta XVI o pojednanie.

Telewizja milczy, prasa krzyczy
Izraelska telewizja nie transmitowała wizyty Papieża w Auschwitz-Birkenau. Zdziwiło to zwłaszcza Żydów starszego pokolenia pochodzących z Europy. Przebieg spotkania można było śledzić na bieżąco na stronach internetowego dziennika Ha’arec. Tam też umieszczono obszerne fragmenty papieskiego przemówienia w Birkenau. Tę historyczną wizytę obszernie relacjonowały też wieczorne dzienniki radiowe i telewizyjne. Wymowne były tytuły w poniedziałkowych izraelskich dziennikach: W największym, „Idijot Ahronot”, tytuł chyba najbardziej poruszający: „Boże, dlaczego milczałeś?”. Papieską interpretację psalmicznego cytatu przytaczano w wielu relacjach prasowych i radiowych. Komentatorów uderzyło pytanie Benedykta XVI o milczenie Boga w obliczu zbrodni Holocaustu, pytanie, które stało się jedną z głównych myśli żydowskiej teologii i filozofii „po Auschwitz”. Przejmujące było też – zauważono – przywołanie przez Benedykta XVI Psalmu 44 – wołania udręczonego ludu Izraela, który jest wydany na zagładę, z powodu wiary w Boga Jedynego. Opiniotwórczy dziennik „Ha’arec” na pierwszej stronie opublikował dużą barwną fotografię z modlitwy w Birkenau, z symboliczną tęczą – biblijnym znakiem przymierza między Bogiem i człowiekiem w tle. Relację z pielgrzymki Papieża w Polsce i wizyty w obozie koncentracyjnym przesłała Lili Galili, jedna z najlepszych izraelskich reporterek. Podążała śladami Papieża, a zarazem swojej rodziny, która pochodziła z Polski. W dzienniku Maariv tytuł w środku gazety: „Papież w Auschwitz” przy dużej fotografii Benedykta XVI, przechodzącego przez bramę byłego obozu Auschwitz.

Pod wrażeniem wyznaniaPapieża Niemca
W relacjach prasowych zwracano uwagę na wyznanie Benedykta XVI, że nie mógł jako papież i syn narodu niemieckiego nie przybyć na miejsce kaźni setek tysięcy niewinnych ofiar. Przytaczano wypowiedź Papieża o braku słów wobec ogromu zbrodni w tym miejscu. Media izraelskie wiele razy przypominały wojenny epizod z życia młodego Josepha Ratzingera, który jako młody chłopiec został wcielony do młodzieżowej organizacji Hitlerjugend i do pomocniczych formacji Wehrmachtu. W relacjach przywołano papieską diagnozę nazizmu i zniewolenia niemieckiego narodu, który uległ totalitarnej ideologii. Zwracano jednak uwagę, że w wypowiedzi Papieża nie padło nazwisko Hitlera, został wymieniony inny tyran XX wieku – Stalin. Komentator radia Kol Israel zwrócił uwagę, że przekaz Benedykta XVI do katolików polskich umiejscowił wyraźnie chrześcijaństwo w judaizmie. Uznał, że gorące i masowe przyjęcie Papieża pomogło jakby polskiemu katolicyzmowi przekroczyć barierę narodowościową, czyniąc go bardziej powszechnym. Polacy potrafili też – dodał – przekroczyć próg narodowych resentymentów wobec Niemów.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy