• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Spotkanie ziomków

    W świecie

    |

    GN 37/2006

    dodane 06.09.2006 14:56

    NIEMCY. W Niemczech odbyły się doroczne obchody Dnia Stron Ojczystych. Imprezę zorganizowała Erika Steinbach i jej Związek Wypędzonych. Specjalnym gościem był prezydent Horst Köhler.

    W swym wystąpieniu prezydent jasno obciążył reżim hitlerowski i agresję Niemiec w stosunku do innych państw podczas II wojny światowej odpowiedzialnością za utratę ojczyzny przez miliony Niemców. Powiedział też, że Niemcy nie powinni ignorować obaw Polaków i Czechów w sprawie Centrum przeciw Wypędzeniom, nawet jeśli uważają je za nieuzasadnione. Przypomniał, że jego rodzina też została przesiedlona w czasie wojny na okupowane ziemie polskie, z których potem musiała uciekać. Ale zastrzegł, że nie chce być nazywanym wypędzonym. – Jestem przesiedleńcem i uchodźcą – podkreślał.

    Köhler pochwalił zorganizowaną kilka miesięcy temu przez Muzeum Historii w Bonn wystawę „Ucieczka, wypędzenie, integracja”. O dziele Eriki Steinbach – krytykowanej w Polsce wystawie „Wymuszone drogi” – nawet nie wspomniał.

    Köhler nie uspokoił jednak polskiego premiera. Jarosław Kaczyński powiedział, że udział niemieckiego prezydenta w spotkaniu ziomkostw „wpisuje się w ciąg niepokojących wydarzeń, które w ostatnim czasie mają miejsce w Niemczech”. – Niepokój jest, jak sądzę, łatwy do wytłumaczenia. W Niemczech istnieje wielka struktura wspierana przez państwo, struktura, która nieustannie podnosi sprawę tych ziem polskich, które kiedyś należały do III Rzeszy – mówił premier, który wcale nie nawiązał do treści przemówienia niemieckiego prezydenta.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół