• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Śmiechowisko

    dodane 06.02.2007 10:22

    Siedzi Jaś w parku na ławce, a obok niego kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jaś nie wytrzymuje i pyta:
    – Co tam pani ma?
    – Dzidziusia.
    – A kocha go pani?
    – Oczywiście, że kocham.
    – To dlaczego go pani zjadła?

    Jaś pyta ojca:
    – Tato, ilu mieszkańców ma Warszawa? – Nie wiem.
    – A kto to był Kopernik? – Nie wiem.
    – A kiedy była bitwa pod Grunwaldem?
    – Jasiu, nie męcz tatusia – prosi mama.
    – Nie strofuj dziecka, kochanie. Jak nie będzie pytał, to niczego się nie dowie.

    Jaś przynosi do domu torbę pełną jabłek.
    – Skąd masz te jabłka? – pyta mama.
    – Od sąsiada. – A czy on wie o tym?
    – Oczywiście, przecież przed chwilą mnie gonił!

    Żona mówi do męża:
    – Wychodzę na chwilę do sąsiadki. Odłóż wreszcie gazetę i wykąp dziecko! Za kilka minut w całym bloku rozlega się wrzask dziecka. Przerażona matka wbiega do łazienki i widzi męża trzymającego dziecko nad wanną za uszy.
    – Co robisz, idioto! Urwiesz mu uszy!
    – A co, mam sobie ręce poparzyć?

    Na jednej z bram prowadzących do raju widnieje napis: „Dla pantoflarzy”,
    na drugiej: „Dla mężczyzn, którzy nie dali się zdominować przez kobiety”.
    Przed pierwszą bramą stoi tłum zmarłych, przed drugą – tylko jedna samotna duszyczka. Podchodzi do niej święty Piotr i pyta:
    – A ty co tu robisz?
    – Nie wiem… żona kazała mi tu stanąć…

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół