• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Prawie jak gwałt

    Fakty i opinie

    |

    GN 40/2009

    dodane 01.10.2009 23:36

    USA. Cały świat obiegła informacja o tym, że amerykańska klinika in vitro omyłkowo wszczepiła 40-letniej Carolyn Savage zarodek pochodzący od innej pary.

    Kobieta wraz z mężem postanowiła, że odda dziecko parze, od której pochodziły jajo i plemnik, użyte do zapłodnienia. – Nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek w moim życiu płakała tak bardzo – powiedziała Carolyn po porodzie telewizji CNN.

    – To był dla mnie koszmar, w pewnym sensie czułam się tak, jakbym została zgwałcona – dodała. Wcześniej „Daily Telegraph” informował, że prawnicy państwa Savage pracują nad tym, by klinika, w której dokonano zabiegu, „w pełni odczuła odpowiedzialność za konsekwencje niedopatrzenia”.

    Ten przypadek wskazuje, jak daleko można zabrnąć, jeśli zezwala się, by poczęcie nie było wynikiem aktu miłości, ale efektem prowadzonej w laboratorium produkcji. W pierwszym przypadku do opisu sytuacji można stosować słowa takie, jak: miłość, dar, akceptacja. W drugim przypadku maleńki człowiek traktowany jest jak przedmiot, jak produkt, którego sytuację można opisać określeniami typu: produkcja, wada, gwarancja, odpowiedzialność prawna.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół