• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Katastrofa na pokazach lotniczych

    prze

    |

    GN 36/2009

    dodane 03.09.2009 13:06

    Radom. Dwóch białoruskich pilotów zginęło w katastrofie myśliwca Su-27 na radomskim Air Show 30 sierpnia.

    Choć otrzymali z wieży kontroli lotów polecenie katapultowania się, pozostali w samolocie. Świadkowie twierdzą, że piloci poświęcili swoje życie, żeby nie uderzyć w wieś Małęczyn pod Radomiem. Ludzie mieli wrażenie, że samolot spada wprost na nich, jednak w ostatniej chwili przeleciał nad ich głowami i rozbił się wśród krzaków za domami.

    Przyczynę wypadku w chwili zamykania tego numeru „Gościa” wciąż badała specjalna komisja. Wśród możliwych przyczyn katastrofy wymieniano błąd pilota lub zassanie do silnika ptaków. Mogło to na moment zakłócić ciąg w chwili, gdy piloci potrzebowali całej mocy.

    Su-27 jest ciężkim, dwusilnikowym myśliwcem, przeznaczonym do wywalczenia przewagi w powietrzu. Pilotowali go znakomici piloci, którzy latali od 20 lat. Samolot białoruskich sił lotniczych brał udział w radomskim Air Show po raz pierwszy.

    Zaledwie dwa tygodnie wcześniej dwa rosyjskie myśliwce Su-27 zderzyły się podczas akrobacji pod Moskwą. Samolot tego samego typu spadł też podczas pokazów w 2002 r. na płytę lotniska we Lwowie, zabijając 84 osoby i raniąc około 200.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół