• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Oświecony pomysł

    Tomasz Rożek

    |

    GN 36/2009

    dodane 03.09.2009 09:37

    Jak bardzo państwo może ingerować w nasze życie? Od kilku dni w całej Unii nie można produkować żarówek żarowych o mocy powyżej 100 wat. Za dwa lata nie będzie można w ogóle produkować takich żarówek.

    Nowe żarówki są energooszczędne i mogą dłużej pracować. W efekcie – choć są droższe – będą tańsze w eksploatacji. Przy okazji ma zyskać środowisko, bo zużyjemy mniej prądu. Wszyscy są zadowoleni? Skoro wymiana żarówek jest aż tak korzystna, dlaczego trzeba do niej przymuszać? Cały „zysk” środowiska naturalnego jest faktem przy założeniu, że produkcja energii jest szkodliwa. Można jednak produkować prąd, nie zanieczyszczając środowiska. Na czym wtedy będzie polegał zysk przyrody?

    Zużyjemy mniej prądu, a więc rachunki będą niższe. To może być prawda, ale wcale nie musi. Nowe żarówki są energooszczędne i trwałe tylko wtedy, gdy świecą długo. Jeżeli włączamy je na chwilę (w łazience, na schodach, w zabudowanej garderobie), będą konsumowały więcej niż żarówki tradycyjne i szybciej się od nich zużyją. Wtedy nie dość, że nie będzie zysku, to będzie strata. I to spora.

    Bo tzw. żarówki energooszczędne emitują promieniowanie takie jak lampy w solarium (choć oczywiście w mniejszych ilościach) i zawierają rtęć. Kilka miesięcy temu w zgodzie z inną unijną dyrektywą wycofano ze sprzedaży termometry rtęciowe. Rtęć jest niebezpiecznym – szczególnie dla kobiet w ciąży i małych dzieci – pierwiastkiem. Teraz wprowadza się żarówki z rtęcią. Trudno w tym oświeconym pomyśle znaleźć sens i logikę.

    No właśnie. Jak daleko Unia, rząd, urzędnicy mogą ingerować w moje życie? Czy powinni mnożyć nakazy i zakazy, czy raczej wymyślać zachęty i likwidować przeszkody? Można przecież inwestować w rozwój nowoczesnych technologii i przez to wprowadzać na rynek superoszczędne silniki, a można odpowiednią dyrektywą zakazać produkcji samochodów i nakazać jazdę na rowerze. Będzie zdrowiej, oszczędniej, bardziej ekologicznie i... bez sensu. Dla wszystkich z wyjątkiem producentów rowerów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół