• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Moja wina

    o. Leon Knabit, benedyktyn z Tyńca

    |

    GN 13/2009

    dodane 02.04.2009 09:20

    Wobec wszechogarniającego zła, popełnianego przez innych, jesteśmy wprost bezsilni. Stąd frustracja. Tymczasem na początku każdej Mszy św. słyszymy leczące słowa: Uznajmy przed Bogiem NASZE winy.

    Jeśli ktoś popija, a powie: jestem alkoholikiem, lub jeśli ktoś rozbija małżeństwa albo żyje z kimś bez ślubu, a powie: jestem rozpustnikiem, lub jeśli mści się, wyrządza innym krzywdę, a powie: jestem okropnym egoistą – wtedy jest nadzieja na poprawę.

    Wyznanie uczynków złych jest początkiem uczynków dobrych. Wszystkim, którzy mówią: moja wina – TAK.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół