• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Strefy wolne od aborcji

    Fakty i opinie - oprac. wdm

    |

    GN 40/2008

    dodane 06.10.2008 14:39

    USA. Od 24 września do 2 listopada w ponad 170 miastach w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie po raz kolejny odbyły się czuwania zorganizowane przez grupę „40 Days for Life” (40 Dni za Życiem).

    Ich celem jest doprowadzenie do zamknięcia kolejnych klinik aborcyjnych. Organizatorzy twierdzą, że właśnie zakończona kampania była największą i najdłuższą akcją obrońców życia w historii. Spotkała się też z większym zainteresowaniem niż poprzednie. Być może to efekt przedwyborczej dyskusji, w której ochrona życia poczętych dzieci zajmuje ważne miejsce.

    – Wiele osób przysłuchujących się przedwyborczym dyskusjom przychodzi przed kliniki aborcyjne z czystej ciekawości. Doświadczywszy jednak atmosfery modlitwy, postanawia zaangażować się w kampanię – mówi Dawid Bereit, dyrektor kampanii. – Liczba aborcji spadła tak drastycznie, że w niektórych stanach pozostały już tylko pojedyncze centra aborcyjne.

    Na przykład w Nebrasce czy Kentucky po dwa, a w Północnej Dakocie i Missisipi działają już tylko pojedyncze placówki. Powstają strefy wolne od aborcji – dodaje. Tylko w tym roku czuwania w ramach „40 Dni za Życiem” doprowadziły do zamknięcia klinik aborcyjnych w Dallas w stanie Texas oraz w Rockland County w stanie Nowy Jork.

    Każda kampania organizowana przez „40 Days for Life” polega na poszczeniu i modlitewnym czuwaniu przed klinikami aborcyjnymi nieustannie przez okres 40 dni. W wielu miastach są to czuwania całodobowe. Wiosenna krucjata „40 Dni dla Życia” spowodowała zmniejszenie liczby aborcji w klinikach, przed którymi trwały czuwania, a także skrócenie godzin pracy niektórych ośrodków aborcyjnych lub zamknięcie ich na kilka dni

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół