• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Przystanek Vézelay

    Szymon Babuchowski, zdjęcia Jakub Szymczuk

    |

    GN 32/2009

    dodane 07.08.2009 08:21

    Gorące źródła Europy Dziś nikt nie wyrusza z mieczem na krucjatę, ale siostry i bracia ze Wspólnoty Jerozolimskiej mają w ręku znacznie silniejszy oręż – modlitwę.

    Stąd wyruszały wyprawy krzyżowe. Tu zaczyna się szlak do Santiago de Compostela. 20 kilometrów dalej przebiega autostrada, którą młodzi pielgrzymi zmierzają do Taizé. A jednak niezwykłą, romańsko-gotycką bazylikę podziwiają tylko nieliczni goście z Polski. Ci, którzy już przyjeżdżają, zazwyczaj wpadają tylko na chwilę. – Wiele osób przeżywa tu bardzo intensywny czas i… tyle ich widzimy – wzdycha brat Philippe ze Wspólnoty Jerozolimskiej. – To, co możemy im dać, to nasza modlitwa. Taka intencja pojawia się u nas bardzo często: za ludzi, którzy przechodzą przez bazylikę. Pan Bóg najlepiej wie, czego im potrzeba.

    Z turysty w pielgrzyma
    To oni są tu na dłużej. Siostry i bracia ze Wspólnoty. 13 sióstr i 8 braci. Mieszkają w osobnych domach, ale trzy razy dziennie spotykają się na modlitwie w bazylice św. Marii Magdaleny. Monastyczna Wspólnota Jerozolimska, założona w 1975 roku przez o. Pierre-Marie Delfieux, ma prowadzić głębokie życie modlitewne w sercu wielkich miast. Być źródłem na duchowej pustyni. – Wielkich miast? Przecież Vézelay ma dziś zaledwie kilkuset mieszkańców! – dziwię się. – W ciągu roku przybywa tu pół miliona ludzi, więc robi się z tego całkiem spore miasto – wyjaśnia brat Piotr, postulant z Polski. nZwykle mnisi i mniszki pracują w świeckich zawodach na pół etatu. Szczególny charakter tego miejsca wymusza jednak nieco inne zajęcia – członkowie wspólnoty są zaangażowani przy bazylice: rejestrują pielgrzymów, sprzedają pamiątki w sklepiku, oprowadzają po zabytkowym kościele. – Chcemy prowadzić ludzi do Boga przez piękno tego miejsca – mówi brat André, najstarszy członek tutejszej wspólnoty. – Wiele osób przychodzi tu jako turyści, a my staramy się z nich zrobić pielgrzymów. Czasami się to udaje – uśmiecha się brat Gregoire. – Niektórzy przysyłają do nas kartki, że błogosławieństwo, które tu dostali, pomogło im w drodze do Santiago de Compostela. Inni wracają, ale już z bardziej duchowym nastawieniem. – To dzięki duchowej obecności św. Marii Magdaleny, patronki nawrócenia – twierdzi brat John Patrick z Anglii.

    Duchowe dotlenianie
    Choć w niedzielę bazylika szczelnie wypełnia się ludźmi, w tygodniu Vézelay najczęściej świeci pustkami. Wspinam się na wzgórze tuż przed wschodem słońca. Wąska uliczka prowadzi wśród sędziwych domów z wielkimi piwnicami, w których kiedyś nocowały tysiące pielgrzymów. Ptaki ukryte w bramach i na dachach wszczynają poranny alarm. Ludzie jeszcze śpią – do jutrzni została ponad godzina. Widok ze wzgórza przyprawia o zawrót głowy szerokością perspektywy. – Tu jest mnóstwo przestrzeni, można się dotlenić duchowo – mówi brat Piotr. – Okolica daje poczucie wolności, bo wzrok nie natrafia na żadną barierę. Wszystko jest otwarte. Oszałamia też sama bazylika, długa na 113 metrów. – To więcej niż boisko piłkarskie – śmieje się kandydat na mnicha. – Wyobrażacie sobie, jakie to musiało wywierać wrażenie na ludziach, którzy przychodzili tu ze swoich małych chałupek? Ale i na nas robi wrażenie ten moment, gdy otwierają się wielkie wrota oddzielające narteks, czyli przedsionek, od nawy. Wielką rolę gra tu światło: ciemny narteks to symbol człowieka grzesznego. Nawa, do której promienie słońca wpadają przez boczne okna, jest drogą ku nawróceniu. Wreszcie jasne, gotyckie prezbiterium ukazuje Chrystusa zmartwychwstałego. – 24 czerwca między postacią Jana Chrzciciela w przedsionku a prezbiterium układa się droga światła. A 24 grudnia w południe słońce przez boczne okna oświetla kapitele kolumn ze scenami biblijnymi. Chrystus, który jest Światłem świata, przychodzi, by oświecić ziemię. W architekturze tej budowli zawarta jest cała teologia – objaśnia brat Gregoire, nasz przewodnik.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół