• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Na celowniku kontrkultury śmierci

    Marek Jurek, historyk, przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej, były marszałek Sejmu

    |

    GN 32/2009

    dodane 06.08.2009 23:31

    Kłamstwo nie chce wiary, chce władzy.

    Jeśli kłamstwo nazwiemy prawdą, prawda prędzej czy później zostanie zakazana. Jeśli nazwiemy tzw. aborcję, czyli prenatalne dzieciobójstwo, prawem, będą karani ci, którzy będą mu zaprzeczać. Kłamstwa nie stać na taką tolerancję, jaką kierować się może prawda. Prawda opiera się zawsze na powszechnie dostępnym doświadczeniu i na opinii publicznej, w której echem odbijają się zasady naszej kultury. Prawda chce być bezinteresownie przyjęta, kłamstwo nie chce wiary, chce władzy. I może opierać się tylko na przemocy. Dziś jednym z kierunków ofensywy przeciw cywilizacji chrześcijańskiej jest doprowadzenie do zakazu głoszenia jej zasad. To nie teoretyczne zagrożenie, ale rzeczywistość. W wielu krajach Europy już bardzo wyraźna.

    W Polsce będąca ciągle jeszcze wyzwaniem, któremu możemy skutecznie się przeciwstawić. W prawodawstwie wielu państw liberalnych oraz w prawie Unii Europejskiej moralną dezaprobatę homoseksualizmu nazwano homofobią. Walkę z tą rzekomą „fobią” umieszcza się w rzędzie absolutnych priorytetów polityki powołującej się na prawa człowieka. W praktyce walka ta oznacza wprowadzenie represji za głoszenie zasad chrześcijańskich. Represje takie dotknęły na przykład pastora Ake Greena w Szwecji czy posła Christiana Vanneste we Francji. Posła Vanneste po procesie zdecydowanie poparli wyborcy, co potwierdziło starą maksymę abp. Teodorowicza, że siłą cywilizacji chrześcijańskiej jest nie tyle ilość jej zwolenników, co ich solidarność.

    Niedawno relacjonowałem trzy procesy wygrane przez Prawicę Rzeczypospolitej, zaatakowaną za tzw. homofobię podczas europejskiej kampanii wyborczej. Choć w tej dziedzinie bronimy skutecznie wolności polskiej opinii chrześcijańskiej, na bliskim horyzoncie widać wyzwanie jeszcze poważniejsze. Dotykające nie tyle naszej wolności, co samej jej esencji – naszej odpowiedzialności. Chodzi o możliwość działań na rzecz prawa do życia. Chodzi więc nie o nasze prawa (bo my wszyscy już się urodziliśmy), ale o więcej niż prawo – o możliwość obrony cudzych praw, a właściwie tego prawa, które poprzedza i umożliwia wszystkie pozostałe. Trwa proces wytoczony przez Alicję Tysiąc ks. Markowi Gancarczykowi.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół