• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Słyszę krzyk o pomoc

    Prof. dr hab. Katarzyna Popiołek, psycholog

    |

    GN 09/2007

    dodane 05.03.2007 15:56

    – W wypowiedziach pana Janusza Świtaja głośniej niż prośbę o skrócenie życia, słyszę krzyk o pomoc, lęk przed koszmarnie rysującą się przyszłością, niemożność znoszenia dalej trudów codzienności.

    Faktem jest, że został on wykluczony z uczestnictwa w życiu społecznym. Człowiek wykluczony korzysta rzadziej bądź nie korzysta wcale z uprawnień, które związane są z takim uczestnictwem. Jest traktowany przedmiotowo, jako problem, z którym trzeba coś zrobić.

    Pan Świtaj, mimo licznych listów kierowanych do różnych organów władzy i instytucji społecznych, nie jest wysłuchiwany, czuje się osamotniony. Tego poczucia nie mogą odmienić umęczeni rodzice. Człowiek jest istotą społeczną i jeśli odbierzemy mu ten atrybut egzystencji, odbieramy mu człowieczeństwo.

    Wykluczenie uruchamia mechanizmy odbierające człowiekowi nadzieję, poczucie sprawczości, sens istnienia. W mojej opinii, te właśnie skutki odrzucenia wraz z mającym racjonalne uzasadnienie lękiem o przyszłość stanowią jądro wstrząsającej prośby pana Janusza. Zamiast myśleć o zgodzie na eutanazję, próbujmy raczej przywrócić mu nadzieję, uzasadnioną określonymi działaniami ze strony otoczenia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół