• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Odkrywanie na ekranie

    Przemysław Kucharczak

    |

    GN 07/2010

    dodane 21.02.2010 15:47

    Jak zafascynować dziecko naukowymi tematami? W polskiej telewizji brak programów, które mogą w tym pomóc rodzicom. Są za to w internecie, tylko trzeba dobrze poszukać.

    Kacper robi bimber
    Kiedyś przy jedzeniu pizzy dzieci państwa Mikołuszków zapytały, co to takiego te drożdże, dzięki którym rośnie ciasto. Po uzyskaniu odpowiedzi Kacper postanowił sam sprawdzić, jak szybko drożdże rosną. Rozpuścił w wodzie kawałek kostki drożdży, dosypał cukru, żeby drożdże miały co jeść, i postawił nad kaloryferem. – Okazało się, że niechcący zrobił bimber – wspomina Wojciech Mikołuszko.

    – Naturalna ciekawość świata i skłonność do eksperymentowania niestety z czasem u dzieci trochę zanikają. Nie sprzyja temu szkoła. Za taki eksperyment z drożdżami mój synek nie dostałby piątki. Ale gdyby wykuł na pamięć cykl rozwojowy drożdży, nawet go nie rozumiejąc, to piątkę by dostał... Ciekawość świata zabija też, wprowadzony do szkół, system sprawdzania wiedzy za pomocą testów. Żeby zdać test, trzeba wykuć, a to nie sprzyja myśleniu, to jest równanie do sztampy – uważa.

    Według Marka Pawłowskiego, proste eksperymenty naukowe nie tylko budzą w dziecku ciekawość świata, ale też łamią barierę jego lęku. – Czasem dziecko boi się nauki, wiedza je przerasta i nie daje się z niczym skojarzyć. Eksperymentowanie wytłumia jego lęk – mówi. Co jeszcze, oprócz szkoły, może uśpić naturalną ciekawość świata u dzieci? – Nadmiar gier komputerowych – mówi bez wahania Wojciech Mikołuszko. Podkreśla, że gry mogą też rozwijać u dziecka wiele przydatnych umiejętności. – Jednak jeśli pozwoli się dziecku grać za dużo, to zabija ciekawość świata – dodaje.

    Żadne z dzieci fizyka Marka Pawłowskiego, mimo eksperymentowania z fizyką w dzieciństwie, na razie nie wybrało tego kierunku. Najstarszy syn kończy informatykę, właśnie zdobył w Chinach srebrny medal w mistrzostwach świata w programowaniu zespołowym. Ta rodzina jest dobrym przykładem, że naukowa pasja w szeroki sposób rozwija możliwości intelektualne dzieci. Wojciech Mikołuszko uważa, że w ogóle nie ma sensu wkładanie dzieci do szufladek według schematu: to lubi matematykę, a tamto polski. – Ten nasz wewnętrzny odkrywca jest ciekawy wszystkiego – podkreśla.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół